Ewa Chodakowska stanowczo reaguje na plotki o zaburzeniach płodności. "Nie mam nic do ukrycia"
Ewa Chodakowska postanowiła stanowczo odpowiedzieć na powracające komentarze dotyczące jej zdrowia i rzekomej trudności z zajściem w ciążę. Jasno dała do zrozumienia, że nie zamierza pozwalać na powielanie nieprawdziwych teorii.
Ewa Chodakowska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych trenerek fitness w Polsce, a jej sylwetka i styl życia regularnie stają się przedmiotem publicznych komentarzy. Jak sama przyznała, jednym z najczęściej powracających zarzutów było twierdzenie, że tak niska tkanka tłuszczowa, jaką prezentuje, miałaby uniemożliwiać jej zajście w ciążę.
Ewa Chodakowska kończy 44 lata. Mówi o marzeniach i planach na przyszłość:
Ewa Chodakowska reaguje na plotki
Ewa Chodakowska ma dość podobnych komentarzy. Długo je ignorowała, ale tym razem postanowiła zareagować.
Chodakowska przy tak niskim procencie tkanki tłuszczowej na pewno nie może mieć dzieci – czytam regularnie. Dziewczyny, nie przypuszczałam, że kiedykolwiek to zrobię, ale nie mam nic do ukrycia. Kawa na ławę – czytamy na Instagramie.
Trenerka podkreśliła, że nie ma nic do ukrycia, dlatego wykonała pełny panel badań hormonalnych, zlecony przez doświadczoną endokrynolog. Wyniki, które otrzymała, jednoznacznie zaprzeczają internetowym teoriom. Wśród parametrów, które szczególnie zwróciły uwagę lekarzy, znalazł się poziom AMH, czyli hormonu antymüllerowskiego, będącego wskaźnikiem rezerwy jajnikowej. Ten był bardzo dobry jak na jej wiek.
Zero oznak perimenopauzy. Płodna. Przypominam, że mam 44 lata – dodała.
Gwiazda podkreśliła, że ogromny wpływ na stan jej zdrowia ma ruch. Aktywna jest bowiem od dziecka, choć zawsze słucha swojego ciała i nigdy nie dopuszcza do przetrenowania.
Ewa Chodakowska o posiadaniu dzieci
Ewa Chodakowska od 2013 roku jest żoną Lefterisa Kavoukisa, greckiego trenera personalnego i przedsiębiorcy. Tworzą partnerski, bardzo stabilny związek, w którym najważniejsze są wzajemny szacunek, wsparcie i wolność wyboru. Jednym z tych wyborów jest świadoma decyzja o nieposiadaniu dzieci.
Celebrytka wielokrotnie wypowiadała się jednak o macierzyństwie. Jakiś czas temu ujawniła w emocjonalnym filmiku na Instagramie, że jej mama przeżyła dramatyczne wydarzenie podczas pierwszej ciąży, co odcisnęło na niej ogromne piętno.
Moja mama przeszła śmierć kliniczną podczas pierwszej ciąży. Tę ciążę straciła, a jej serce przestało bić na 4,5 minuty. Moja mama bardzo długo dochodziła do siebie.
Gwiazda wyjaśniła, że obserwowanie mamy – jej poświęcenia, zmęczenia, ale też bezwarunkowej miłości – uświadomiło jej, że sama nie czuje gotowości, by wejść w rolę matki w podobny sposób.
Wychodząc z domu, wiedziałam, że nie potrafię oddać się tak bez reszty jak ona. Wiedziałam, że nie jestem gotowa na takie poświęcenie. Wiedziałam, że nigdy nie poczuję się wystarczająco dobrą matką. Za tymi słowami nie stoi lenistwo. Stoi strach i ogromny szacunek do matki, najwyższy, więc kiedy dzisiaj czytam, że zarzucam matkom lenistwo, to muszę temu głośno zaprzeczyć – skwitowała.