Nie od dziś wiadomo, że Weronika przyjaźni się z Anną Lewandowską i to do niej zwraca się o porady w kwestiach żywienia i treningu. Nie sposób też zapomnieć pięknego prezentu, w skład którego wchodziła książka o zdrowym odżywianiu dla mam i łakocie wyprodukowane przez firmę trenerki, które Rosati dostała od niej z okazji ciąży. Nic więc dziwnego, że gdy Weronika pochwaliła się na Instagramie zdjęciem z treningu, na którym siedzi na wielkiej piłce do ćwiczeń i chwali się zgrabnymi nogami w obcisłych legginsach, Anna była jedną z pierwszych, które zagrzewały ją do ćwiczeń:
Fanki Weroniki również dodawały jej otuchy:
- Cudowny moment wrócić po ciąży na siłownię :)
- Brawo za zapal ??
- Dawaj nie poddawaj się
- Zazdroszczę motywacji i samozaparcia!!!! ?
My też zazdrościmy. Polska pogoda motywuje raczej do sjesty z herbatą i kocem, niż wysiłku. Powodzenia!