Teresa nie chce być typową babcią, która dla swoich wnuków poświęca wszystko i całe dotychczasowe życie rzuca w kąt. Mimo miłości do córki i wnuczki, nie planuje zostać pełnoetatową babunią:
Mama Weroniki była z nią przy porodzie w Los Angeles, jednak zaraz potem zapowiedziała że nie będzie typową babcią, która rzuci swoje sprawy, by pilnować wnuczki. Postawiła sprawę jasno i stwierdziła, że jeśli Weronika będzie chciała grać, albo pokazywać się na salonach musi poszukać sobie opiekunki - zdradza źródło Faktu
Weronika nie była gotowa na taką decyzję matki i jest podobno bardzo rozżalona:
Było jej bardzo przykro. Wydawało jej się oczywiste, że może liczyć na jej pełne wsparcie, zwłaszcza, że łączy je naprawdę głęboka więź. Pewnie dlatego wciąż nie może tego przeboleć - dodaje informator tabloidu
Myślicie, że faktycznie skusi się na pomoc niani, czy idąc w ślady Anny Lewandowskiej zacznie zabierać ze sobą do pracy maleństwo?