Okazuje się, że mimo licznych zawodowych sukcesów, Weronika nie jest zadowolona z ról, które gra. Jak donosi Fakt, aktorka ma już dość grania ról prostytutek czy kobiet w typie femme fatale. Gwiazda czuje, że przez filmowe postaci, które odgrywa, ludzie ją mylnie postrzegają:
Weronika jest już zmęczona krzywymi spojrzeniami koleżanek. Zamartwia się, że na planie nie może nawet pójść z kolegą na kawę, na przykład z Maćkiem Zakościelnym, z którym się przyjaźnią i grają w serialu ,,Strażacy". Ona czuje, że wszyscy na nią patrzą i tylko czekają na wybuch romansu, a kobiety przy niej pilnują swoich facetów. - Zdradził informator dziennika.
Rosati ma poczucie, że przez odgrywane role stała się niewolnicą wizerunku, który jej przypisano. Marzy o nowej roli, która pozwoliłaby się jej od niego odciąć:
Wolałaby być rozliczana z talentu, a nie z życiowych wyborów. Marzy o roli, która pozwoliłaby jej się uwolnić od takiej opinii, czymś zupełnie innym niż dotychczas. Pragnie zagrać kobietę z krwi i kości w szanowanej produkcji. Przecież wiele kobiet rozbierało się na ekranie i nikt nie przypisywał im tych cech w życiu prywatnym - Zdradziła osoba z otoczenia aktorki.
Fakt informuje też, że Weronika już poleciła swoim agentom, aby starannie selekcjonowali proponowane jej castingi pod kątem wymarzonej roli.