Drastyczny wypadek Tomasza Oświecińskiego na planie. Kręcili zdjęcia, nagle rozległ się głośny krzyk. Pilna operacja już za nim
Tomasz Oświeciński od wielu lat jest związany z aktorstwem. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w serialu Klan, gdzie pojawił się w 2010 roku. Chociaż zagrał epizodyczną rolę, wystarczyła, by został zauważony przez reżyserów. Zainteresował się nim m.in. Patryk Vega, który obsadził go w dwóch częściach Pitbulla.
W kolejnych latach kariera aktora nabrała rozpędu. Wziął udział w Tańcu z gwiazdami oraz dołączył do obsady M jak miłość. Zgromadził też wokół siebie wiernych fanów, którzy śledzą nowe doniesienia na jego temat.
Tomasz Oświeciński miał wypadek na planie. Potrzebna była operacja
Oświeciński aktywnie działa w sieci. Prowadzi konto na Instagramie, gdzie dzieli się z internautami wybranymi momentami z życia. Jakiś czas temu zaprosił ich do swojego nowego domu. Zdradził, że ogrom pracy jeszcze przed nim.
Wydarzenia, o których informuje gwiazdor swoich fanów, nie zawsze są kolorowe. W poniedziałek ogłosił, że na planie produkcji, w której bierze udział, doszło do wypadku. Podczas kręcenia jednej sceny zerwał sobie mięsień:
Otrzymałem dużo pytań jak to się stało i jak się czuję… Biceps zerwałem na planie, podczas scen „szarpaniny”. Niestety w pewnym momencie poczułem jakby rozerwał mi się rękaw w koszuli, jak się po chwili okazało te nie rękaw a mięsień!
To jednak nie zatrzymało aktora wypełnieniem służbowych zobowiązań. Po konsultacjach z lekarzem kontynuował swoją pracę:
Ponieważ jestem człowiekiem zadaniowym i odpowiedzialność wzięła górę – postanowiłem, że nie będziemy odwoływać zdjęć, które miałem następnego dnia od rana we Wrocławiu. Nie martwcie się wszystko to było skonsultowane z lekarzem, któremu serdecznie dziękuję za troskliwą i fachową opiekę.
Tomasz Oświeciński zdradził, że bez operacji się nie obyło. Na szczęście dobrze ją zniósł:
Ustaliliśmy, że operacja odbędzie się w czwartek po moim powrocie i tak było. Na szczęście zarówno operację i narkozę zniosłem bardzo dobrze. Czasem faktycznie boli, ale w dalszym ciągu najbardziej doskwiera mi senność mimo, że nie biorę nic poza antybiotykiem i przeciwbólowymi ciągle chce mi się spać.
Aktor dodał, że najbliższe dni poświęci na regenerację:
Podsumowując… czuję się dobrze, aczkolwiek przyda mi się teraz kilka dni na regenerację
Internauci w komentarzach trzymają kciuki za to, by Tomasz Oświeciński szybko wrócił do zdrowia.