Trudne wyznanie Tomasza Lisa. Pierwszy raz opowiedział tak szczerze o walce z paskudnym nałogiem [WIDEO]
Trudne wyznanie Tomasza Lisa. Pierwszy raz opowiedział tak szczerze o walce z paskudnym nałogiem [WIDEO]
Kilka dni temu w Teatrze Powszechnym w Warszawie odbyła się premiera długo wyczekiwanej, autobiograficznej książki Tomasza Lisa. Dziennikarz stworzył Historię prywatną czerpiąc ze swoich wspomnień zawodowych i z życia personalnego - zapowiada się, że książka będzie prawdziwym sukcesem. Jastrząb Post było na jej premierze i miało okazję porozmawiać z autorem. Tomasz przed naszą kamerą przyznał się do paskudnego nałogu!
Jak wyjawił w rozmowie z naszą reporterką, przez lata walczył z zamiłowaniem do "dymka" - innymi słowy, bardzo dużo palił i choć niejednokrotnie próbował rzucić, próby te kończyły się fiaskiem. Dopiero po którymś razie zdołał pozbyć się szkodliwego zwyczaju:
To bez związku z książką. I nawet bez związku z różnymi perypetiami zdrowotnymi, które miałem. To bardzo ważny sukces mój. Myślę, że przy nadmiarze stresu, przy tylu papierosach ile paliłem, to mógłby być kłopot. A w sumie dla mnie samego jest zaskoczeniem, jak łatwo poszło.
Co go najbardziej zaskoczyło w zrywaniu z nałogiem?
Ciężko było w tym sensie, że ja przez 9 lat biegałem, po 60-80 km paląc, co było głupotą. I wtedy, kiedy biegałem, miałem też maratony, nie byłem w stanie rzucić. A jak już przestałem, to nagle się okazało, że to tak.
Tomkowi serdecznie gratulujemy!
[1/10] Tomasz Lis z córką Polą i psem Czarkiem w restauracji Flaming&co.