Popularny dziennikarz podobno szukał pracy w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma wielu znajomych. Z pomocą przyszedł mu jednak Adam Michnik. Redaktor naczelny Gazety Wyborczej zadeklarował, że znajdzie stanowisko dla kolegi po fachu.
Tomasz Lis na żywo to nie jedyny program, który miał zniknąć z anteny wraz z końcem roku. TVP podobno podjęło decyzję, że Jan Pospieszalski również straci pracę. Teraz okazuje się, że umowa z dziennikarzem została przedłużona o miesiąc. Pojawiła się więc nadzieja, że Tomasz Lis mógłby zostać w TVP. W rozmowie dla press.pl rzeczniczka prasowa TVP Aleksandra Gieros-Brzezińska powiedziała:
Sam zainteresowany rozwiewa wszelkie wątpliwości przyznając, że różnego rodzaju rewelacjach dowiaduje się jedynie z mediów.