Marcin Gortat przez lata grał w zespołach takich jak Orlando Magic, Phoenix Suns czy Los Angeles Clippers, będąc w nich jednym z czołowych zawodników. Jako jedyny Polak w historii ligi awansował do finałów NBA. Nic więc dziwnego, że z racji wielu lat w najlepszej koszykarskiej lidze świata Gortat dorobił się dużych pieniędzy. Ponadto dziś, będąc na sportowej emeryturze zajmuje się biznesem oraz działalnością filantropijną. Teraz doszła mu jeszcze rola ojca.
Elizka Trybała o prezentach za urodzenie dziecka. Jest za czy przeciw?
Marcin Gortat pobiera emeryturę w dolarach
Zgodnie z systemem emerytalnym NBA, Gortat przez całą swoją karierę musiał odkładać pewien procent na przyszłość. Co prawda to zawodnicy sami decydują tam, w co chcą inwestować środki, ale nie można tego pominąć. Tym samym każdy z koszykarzy, który kończy karierę nie pozostanie z niczym. I to właśnie dzięki temu Marcin Gortat może liczyć na sowite świadczenie. W jednym z wywiadów, którego udzielił "Przeglądowi Sportowemu" zdradził, że co miesiąc na jego konto wpada 8400 dolarów, czyli ponad 30 tysięcy złotych.
Oczywiście te pieniądze nie wzięły się znikąd. Sam musiałem je zgromadzić. Bo każdy zawodnik występujący w NBA jest zobowiązany do tego, aby część bieżących dochodów odkładać na funduszu emerytalnym. Wolną rękę ma się wyłącznie w kwestii wyboru, w co dany fundusz ma inwestować - wyznał koszykarz.
Marcin Gortat został ojcem
Teraz Marcin Gortat z pewnością będzie spędzał więcej czasu w domu z ukochaną żoną. W niedzielny poranek koszykarz podzielił się bowiem radosną nowiną o narodzinach syna. Na świat przyszedł jego długo wyczekiwany syn - Marcin Junior. Sportowiec przez długie lata podkreślał w wywiadach, że do spełnienia brakuje mu jedynie potomka.