Taco Hemingway podczas koncertu z Podsiadło nagle zwrócił się do Igi Lis. Co za wyznanie!
Taco Hemingway, to raper, który cieszy się niemałą popularnością wśród fanów. To oni regularnie przychodzą na jego koncerty, a także kupują płyty, które błyskawicznie znikają ze sklepowych półek. O jego fenomenie może świadczyć fakt, że kiedy z Dawidem Podsiadło ogłosili, że organizują koncert na Stadionie Narodowym w Warszawie, bilety sprzedały się na pniu.
Taco Hemingway publicznie zwrócił się do Igi Lis
Koncert Taco Hemingway'a i Dawida Podsiadło odbył się 28 września. Stadion był wypełniony niemal po brzegi, a fani muzyków mogli usłyszeć ich największe przeboje - także te, które muzycy nagrali wspólnie. Spora część publiczności znała wykonywane utwory i śpiewała je wraz z artystami.
To jednak dopiero początek niespodzianek. Podczas wydarzenia pojawili się także Quebonafide, Pezet czy Otsochodzi, wykonując z muzykami piosenki w duecie.
Emocji więc nie brakowało. Pod koniec koncertu, Taco postanowił zwrócić się do Igi Lis. Na oczach dziesiątek tysięcy fanów przyznał, że jak tylko zejdzie ze sceny, od razu ją znajdzie:
Igi, kochanie, gdziekolwiek jesteś - ledwie żyję, zaraz będę! - podkreślał muzyk.
Czyż to nie romantyczne?
Taco Hemingway o Idze Lis
Dodajmy, że to nie pierwszy raz, kiedy raper publicznie zwraca się do swojej dziewczyny. Jej pseudonimu używa też w piosence ze swojej najnowszej płyty - Kabriolety. W piosence opowiada o tym, że paparazzi nie dają im spokoju, bez względu na sytuację, tylko po to by mieć o czym napisać
Igi dzwoni, paparazzi znów nas złapał – słabo. My z ekipą, Bogu dzięki japy zamazano
.