Szokujące wyznanie Michała Witkowskiego
Jest uzależniony od antydepresantów
Zacząłem brać prozac. On potrafi wygnać z ciebie wszelkie marudzenie. Miałem różne doły, a z nim jestem wesoły i pełen chęci do działania. Biorę nieprzerwanie od 1993 roku. Teraz już łączę dwupierścieniowe z trójpierścieniowymi, bo jestem uodporniony na zwykłą dawkę - wyznał w wywiadzie dla magazynu 'Viva''.
Najgorsze jest to, że po 20 latach nałogu, nie jest łatwo z nim zerwać. Witokowski zdaje sobie sprawę, że odstawienie leków mogłoby się dla niego źle skończyć.
Nie odstawię, bo pewnie bym się zabił. Dostałbym deprechy za te wszystkie lata na speedzie. Nie odstawię, bo taki jest ten Witkowski, którego znacie. Jestem robotem. Wstaję i pracuję. Moja kariera jest najważniejsza.