Zakochani świetnie się dogadują. Nie tylko współpracują ze sobą przy kanale na YouTube, ale również planują sformalizowanie związku. Ślub odbędzie się w czerwcu tego roku. Z tej okazji reporterka Jastrząb Post zadała wokalistce kilka pytań dotyczących ceremonii.
Niestety Sylwia nie chciała nam zdradzić zbyt wielu szczegółów na temat swojej sukni ślubnej.
Po pół roku dalej twierdzę, że mimo wszystko nie zdradzę. Będzie więcej niż jedna, dlatego nie chcę skupiać się na tym, jak będzie wyglądała i zależy mi na tym, żeby każda była inna. Żeby w ogóle nie miały elementów wspólnych. Nadal uważam, że powinna to być niespodzianka dla wszystkich gości, mojego męża i dla fanów. Jestem tu po przymiarkach, będzie to suknia od Violi Piekut. Na tym się skupiam i śledzę wszelkie inspiracje związane ze ślubami, weselami. Wszystko zbieram.
Para powoli planuje podróż poślubną. Najpierw brali pod uwagę wylot do ciepłych krajów, lecz ich plany uległy modyfikacji. Coraz śmielej zastanawiają się nad wybraniem się do Nowego Jorku, który jest raczej nietypowym kierunkiem takich podróży.
Pomysł jest. Nawet zaczęliśmy się rozglądać. Myśleliśmy o jakiś ciepłych krajach, typu Malediwy. Zawsze chciałam tam polecieć, teraz jest taka okazja, żeby spełnić to marzenie. Ale też zaczęliśmy się zastanawiać, czy nie dobrym rozwiązaniem byłoby wybrać się w miejsce, w którym możemy pozwiedzać typu Nowy Jork. Na pewno zwiedzanie z dzieciaczkami jest trudniejsze, więc zastanawiamy się, czy nie wykorzystać tej podróży wspólnej nastawionej na zwiedzanie.
Póki co, Sylwia ma na głowie sporo problemów i nie myśli o prezentach ślubnych:
Nie zastanawiamy się w ogóle, jeśli chodzi o prezenty ślubne. Mamy inne problemy na głowie. Noclegi dla gości, transporty. Jest tego naprawdę bardzo dużo, bo wesele jest 600 km od mojego domu rodzinnego. Na razie o takich szczegółach nie myślimy, póki co - sprawy organizacyjne.
Trzymamy kciuki za powodzenie uroczystości.
Pod tym adresem zobaczycie kreację Sylwii Przybysz z wieczoru panieńskiego.