Kinga Zawodnik ważyła 149 kg. Teraz wspomina swoją przemianę. "Wiele osób spisało mnie na straty"

Kinga Zawodnik wróciła pamięcią do jednego z najważniejszych momentów w swoim życiu. Dokładnie trzy lata temu trafiła na blok operacyjny, by rozpocząć leczenie choroby otyłościowej. Dziś pokazuje swoją przemianę, mówi o zdrowiu, bliznach i nadmiarze skóry, ale przede wszystkim podkreśla jedno: jest z siebie dumna.

Kinga ZawodnikKinga Zawodnik
Źródło zdjęć: © Instagram@kinga_zawodnik_official
Aneta Kowal

Kinga Zawodnik to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN Style, znana z programów "Dieta czy cud?" i "Pierwszy raz Kingi", w których zyskała sympatię widzów dzięki autentyczności i szczerości. W najnowszym wpisie na Instagramie podsumowała trzy lata walki o zdrowie, pokazując zdjęcie ze szpitala tuż po operacji bariatrycznej oraz kadry po ogromnej przemianie. Na ujęciach pozuje w sukienkach, prezentuje sylwetkę, ale nie ukrywa luźnej skóry i śladów po leczeniu, podkreślając, że metamorfoza to trudna, wymagająca droga.

Natalia Siwiec o diecie po 40-stce. Czego nie je. Czy zgadza się ze słowami Dody?

Kinga Zawodnik podsumowuje trzy lata leczenia

Kinga Zawodnik przypomniała, że trzy lata temu ważyła 149,2 kg. Obecnie jej waga wynosi 92 kg. Przyznała, że od maja przytyła 4 kg, bo wcześniej ważyła już 88 kg, ale nie traktuje tego jak porażki.

3 lata temu o godzinie 8 pojechałam na blok operacyjny leczyć moją chorobę otyłościową… Waga: 149,2 kg. Obecnie: 92 kg. Przytyłam od maja 4 kg, owszem, bo ważyłam już 88 kg — ale szczerze… jestem DUMNA z siebie i swojego leczenia — napisała.

Influencerka nie koloryzuje rzeczywistości. Wprost przyznała, że po tak dużej przemianie jej ciało nie jest idealne.

Mam blizny, mam nadmiar skóry i to dużo, ale mam też ZDROWIE — podkreśliła.

Kinga Zawodnik odpiera zarzuty internautów

W dalszej części wpisu Kinga Zawodnik wróciła do krytyki, z którą mierzyła się na początku leczenia:

Nie był i nie jest to jednak łatwy czas… Zwłaszcza kiedy wiele osób z góry spisało mnie na straty, twierdząc, że operacja jest dla zasięgów, dla pieniędzy. Ale niewiele osób powiedziało do mnie: Kinga, super — jesteś chora, musisz się leczyć. Wiele osób podśmiewało się ze mnie, że po pół roku będę ważyć jeszcze więcej, niż ważyłam… Łatwo jest oceniać, ale trudniej jest założyć cudze buty i przejść tę samą drogę - podejrzewam, że wiele osób wycofałoby się na starcie, wiedząc, co ich czeka.

Zawodnik zaznaczyła jednak, że jej post nie jest wyrazem żalu, lecz wdzięczności. Dziś patrzy na swoją historię z pokorą:

To post wyrażający WDZIĘCZNOŚĆ za ŻYCIE. Z pokorą przyjmuję to, co przede mną. A Wam mogę powiedzieć jedno: "BĄDŹ SOBĄ I MIEJ CZYSTE SERCE".
Kinga Zadownik sporo zrzuciła
Kinga Zadownik sporo zrzuciła © Instagram@kinga_zawodnik_official
Kinga Zawodnik w szpitalu
Kinga Zawodnik w szpitalu © Instagram@kinga_zawodnik_official
Kinga Zawodnik po metamorfozie
Kinga Zawodnik po metamorfozie © Instagram@kinga_zawodnik_official
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE