Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela doczekali się dwóch uroczych córeczek: starszej Emilii, która przyszła na świat w 2019 r., oraz młodszej Gabrieli, urodzonej w 2021 r. Choć fani wierzyli, że ich miłość przetrwa wszystko, pod koniec 2024 r. w mediach wybuchła burza o ich rozstaniu, a pod koniec ubiegłego roku para oficjalnie sfinalizowała rozwód. Dziś Agnieszka układa sobie życie u boku nowego ukochanego, aktora Marcina Rogacewicza. Świętując urodziny pierworodnej pociechy, gwiazda zdecydowała się na niezwykle szczery rozrachunek z przeszłością.
WIDEOMaciej Pela odciął się od Agnieszki Kaczorowskiej? Padło pytania o blokady i jej ostatnie zdjęcie z Marcinem Rogacewiczem.
Agnieszka Kaczorowska wspomina lata walki z ludzką oceną
W swoim najnowszym poście na Instagramie Agnieszka Kaczorowska nie kryła wzruszenia, wspominając moment, w którym po raz pierwszy usłyszała bicie serca swojej starszej córki.
Od 7 lat jestem mamą. Ta cudowna istota 7 lat temu zmieniła moje życie — zaczęła.
Celebrytka wyznała też, jak ciężkie były dla niej nieustanna presja bycia idealną i krytyka, z którą musiała się mierzyć:
Zawsze chciałam być mamą, ale nie sądziłam, że wraz z falą miłości, ogromną odpowiedzialnością, wszystkim tym, co dobre, oraz wszystkim tym, co trudne, do roli "mamy" przypisana jest też ogromna ocena społeczna… I tak to przez 7 lat był obszar, który najbardziej wymagał u mnie zaopiekowania. Czułam, że bardzo chcę być mamą idealną, tak bardzo starałam się każdego dnia i ciągle czułam, że nie jestem wystarczająco dobra… duża ilość krytyki z każdej strony, brak pozytywnych wzmocnień i ta potrzeba udowodnienia sobie i światu, że jestem dobrą mamą.
Agnieszka Kaczorowska zrzuciła ciężar i czuje siękochana
Agnieszka Kaczorowska przyznaje, że zrzuciła z siebie ogromny ciężar oczekiwań innych ludzi. Dziś, u boku nowego partnera, odnalazła bezpieczną przystań i upragnione ukojenie. Tancerka streściła swoje obecne emocje, pisząc o dumie i wielkiej uldze, cytując słowa miłości, które słyszy w domu:
Dziś dodaję ten post z wielką ulgą, że nikomu nic nie muszę udowadniać… Dziś wzruszam się, bo słyszę od swojego partnera, że jestem cudowną mamą… Dziś mocno wierzę, że nie będąc idealną mamą, jestem absolutnie wspaniałą mamą dla swoich dziewczynek… Dziś wiem, że warto doceniać się za wszystko co dla niektórych oczywiste, a dla nas - mam jest codziennym wchodzeniem na K2… Dziś jestem piekielnie dumna z tych 7 lat… I dziś wiem jak szybko płynie czas i chciałabym zapamiętać absolutnie każdą chwilę… — pisała.