Łukasz Porzuczek pod koniec czerwca br. został zatrzymany przez CBA wraz z czterema innymi osobami w śledztwie dotyczącym wyłudzenia ponad 7,5 mln zł unijnego dofinansowania. Podejrzani mieli wykazywać fikcyjne koszty zakupu specjalistycznych urządzeń i posługiwać się nierzetelnymi fakturami VAT, a wszystko w ramach projektu związanego z opracowaniem technologii lokalizacji, wydobycia i neutralizacji amunicji chemicznej zatopionej w Morzu Bałtyckim. 46-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, a do tej pory występował w mediach jako "Łukasz P.". Jego żona, celebrytka Sylwia Peretti, przekazała prośbę od męża, by nie zakrywać jego wizerunku.
WIDEOMąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Cała drama w pigułce
Sylwia Peretti wydała oświadczenie w sprawie męża
Była gwiazda "Królowej życia" wystosowała oświadczenie na Instagramie, w którym poprosiła o rzetelne publikowanie materiałów w sprawie, posługując się pełnym imieniem i nazwiskiem Łukasza Porzuczka i publikując jego wizerunek bez zasłaniania twarzy. Dalej wyjaśniła:
Anonimizowanie jego wizerunku stwarza wrażenie, jakby już dziś należało go postrzegać jako winnego, podczas gdy obowiązująca wszystkich zasada domniemania niewinności stanowi fundament państwa prawa.
Sylwia Peretti jednocześnie zapewniła, że stoi po stronie męża w sprawie i będzie go wspierać aż do ogłoszenia wyroku. Napisała:
Jestem przekonana o niewinności mojego męża i wierzę, że prowadzone postępowanie wkrótce to potwierdzi. (...) Jako żona stoję u boku mojego męża i będę wspierać go na każdym etapie tej sprawy.