Dobrosz-Oracz bez taryfy ulgowej dla Chorosińskiej. "Przekraczają każde granice"

Nietypowe zachowanie posłanki Dominiki Chorosińskiej podczas posiedzenia Sejmu wywołało falę krytyki. W rozmowie z Plotkiem sytuację skomentowała dziennikarka TVP Justyna Dobrosz-Oracz, odnosząc pzy tym do stylu politycznych sporów i do postaci Andrzeja Leppera.

Dobrosz-Oracz o ChoroniśkiejDobrosz-Oracz o Choroniśkiej
Źródło zdjęć: © East News
Paweł Ćwikliński

Zachowanie Dominiki Chorosińskiej, posłanki Prawa i Sprawiedliwości, zwróciło ostatnio uwagę widzów posiedzenia Sejmu. W trakcie przemówienia wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza zaczęła szczekać. Sprawa wywołała oburzenie, a w sieci szybko pojawiły się komentarze odnoszące się do standardów debaty w polskim parlamencie.


WIDEO
Matteo Brunetti rozgoryczony odpadnięciem z "TzG". Widzi niesprawiedliwość: "To nie jest fair"

Justyna Dobrosz-Oracz o zachowaniu Dominiki Chorosińskiej

Po posiedzeniu Chorosińska odniosła się do swojego zachowania w mediach społecznościowych. "Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka" – napisała później na X. Wpis nawiązywał do sprawy pary skazanej w Kłodzku za pedofilię i zoofilię.

O "szczekanie" na sali sejmowej Plotek zapytał Justynę Dobrosz-Oracz. Dziennikarka TVP, znana z ostrych pytań kierowanych do polityków, podkreśliła, że nie jest zwolenniczką ciągłych konfrontacji, ale widzi problem w przekraczaniu kolejnych granic.

Może wyznam coś, co pewnie niektórych zaskoczy. To nie leży w moim charakterze nieustanne boksowanie się z politykami, czy z kimkolwiek. Ja nie lubię kłótni, naprawdę nie lubię. Natomiast nie może być tak, że politycy przekraczają każde granice w tej chwili - stwierdziła.

Justyna Dobrosz-Oracz wspomniała Andrzeja Leppera

W rozmowie padło też nawiązanie do Andrzeja Leppera i jego sejmowych wystąpień sprzed lat. Dobrosz-Oracz oceniła, że obecna sytuacja w parlamencie wypada gorzej na tle tamtych wydarzeń:

To, co robił Lepper, to był śmiech na sali w porównaniu do tego, co się w tej chwili, niestety, dzieje. Lepper mówił: '"Wersal się skończył", ale mimo wszystko zachowywał normy kultury osobistej. W przeciwieństwie do polityków, którzy nagminnie w tej chwili dopuszczają się rzeczy i słów, powiedzmy, jeszcze rok, dwa, dziesięć lat temu niedopuszczalnych.
Justyna Dobrosz-Oracz na ściance
Justyna Dobrosz-Oracz na ściance © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY