Justyna Dobrosz-Oracz apeluje do Karola Nawrockiego. Chce rozmowy: "Pan się stylizuje na MOCARZA"

Znana z bezkompromisowego stylu Justyna Dobrosz-Oracz zdradziła kulisy swoich starć z politykami i otwarcie zaprasza prezydenta na rozmowę. Dziennikarka odnosi się także do głośnej wpadki kancelarii prezydenta w rocznicę agresji ZSRR na Polskę, oceniając niefortunny wpis.

Dobrosz-Oracz zwróciła się do NawrockiegoDobrosz-Oracz zwróciła się do Nawrockiego
Źródło zdjęć: © KAPiF
Daniel Lewandowski

Justyna Dobrosz-Oracz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i bezkompromisowych polskich dziennikarek politycznych, znana z zadawania trudnych pytań w sejmowych korytarzach. Na co dzień zajmuje się śledzeniem bieżących wydarzeń politycznych, relacjonowaniem działań rządu oraz weryfikowaniem deklaracji najważniejszych osób w państwie. Jej styl pracy wyróżnia się dociekliwością i bezpośredniością, przez co politykom rzadko udaje się uniknąć odpowiedzi na niewygodne kwestie. Dziennikarka TVP w rozmowie z Plotkiem opowiedziała nieco więcej na temat polityków i prezydenta.


WIDEO
Mariola Bojarska-Ferenc zwróciła się do premiera Mateusza Morawickiego. "Nie pan to będzie jadł"

Justyna Dobrosz-Oracz zwróciła się do Karola Nawrockiego

W trakcie wywiadu szczególny nacisk położono na kwestię bezpośredniego spotkania z głową państwa. Dziennikarka otwarcie zaprosiła prezydenta na wywiad przed kamerami, chcąc stworzyć przestrzeń do merytorycznej dyskusji na najważniejsze tematy społeczne i polityczne. Aby przełamać ewentualny dystans i zachęcić go do przyjęcia propozycji, Justyna Dobrosz-Oracz stanowczo i z pewną dozą humoru podkreśliła, że "nie gryzie". Tym samym dała do zrozumienia, że choć słynie z twardego egzekwowania odpowiedzi, jej celem jest rzetelne dziennikarstwo i profesjonalna rozmowa.

Proszę się nie bać. Jak pan zawsze tak się stylizuje na takiego mocarza, zapraszam do studia. Nie gryzę – powiedziała Dobrosz-Oracz.

Dobrosz-Oracz komentuje post prezydenta Nawrockiego

Dobrosz-Oracz odniosła się także do głośnej wpadki prezydenta RP. Chodzi o publikację postu z okazji rocznicy ataku ZSRR na Polskę. Na profilu głowy państwa na platformie X pojawił się wpis:

Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny.

Odnosząc się do tego niefortunnego wpisu, dziennikarka wyznała, że według niej błąd popełniła kancelaria prezydenta, która źle zinterpretowała słowa Karola Nawrockiego. Uważa, że można te słowa odebrać na kilka różnych sposobów.

To jest też trochę tak, że to kancelaria prezydenta, zdaje się, popełniła błąd i nieco wykoślawiła słowa prezydenta. Oglądałam ten fragment, który w rzeczywistości został wypowiedziany. Można go zinterpretować na wiele sposobów. (...) Myślę, że Karol Nawrocki akurat w tym wypadku miał co innego na myśli. Bo traciliśmy terytorium jako Polska, byliśmy pod zaborami, no a duszy nie straciliśmy – wyjaśniła dziennikarka.
Justyna Dobrosz-Oracz
Justyna Dobrosz-Oracz © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY