Marta Nawrocka w wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego przeszła niejako do historii. Dziennikarz zdradził bowiem, że jest pierwszą urzędująca pierwszą damą zdecydowała się na rozmowę wyemitowaną na platformie YouTube. Ten niekonwencjonalny krok spotkał się z ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej, pokazując nowoczesne podejście żony prezydenta do komunikacji ze społeczeństwem. W rozmowie pojawiło się sporo prywatnych tematów. Jeden z nich dotyczył podziału obowiązków. Ten wydaje się dość... naturalny.
WIDEOJoanna Kryńska zdradza kulisy wywiadu z Martą Nawrocką: "Pierwsza dama i osoby, które z nią pracują znali wątki rozmowy"
Marta Nawrocka o podziale obowiązków w domu
W trakcie internetowej rozmowy z Bogdanem Rymanowskim pierwsza dama uchyliła rąbka tajemnicy na temat swojego życia prywatnego i codziennego funkcjonowania prezydenckiej rodziny. Marta Nawrocka niezwykle chętnie opowiedziała o tym, jak wygląda podział domowych obowiązków pomiędzy nią a głową państwa. Zdradziła, że to ona jest gospodynią domu.
Ja jestem gospodynią w domu, więc myślę że takie organizacyjne sprawy leżą po mojej stronie. Mąż oczywiście czynnie uczestniczy w życiu rodzinnym - podkreśliła pierwsza dama.
Zobacz też: Stylistka prześwietliła stylizację Marty Nawrockiej na czytaniu "Dziadów". Wydała werdykt
Prezydent Nawrocki spędza sporo czasu z dziećmi
Z uśmiechem i dużą dozą szczerości Marta Nawrocka zdradziła także, że jej mąż zupełnie nie zmienił się po objęciu najwyższego urzędu w kraju. Zapewniła, że prezydentura absolutnie nie wpłynęła na jego charakter ani podejście do najbliższych – w domowym zaciszu pozostał dokładnie tym samym, zaangażowanym człowiekiem, co przed laty. Podkreśliła, że spędza sporo czasu z obojgiem dzieci.
Z Antkiem bardzo dużo spędza czasu, z Kasią również. Robi z nimi lekcje, z Antkiem mają taką swoją zasadę, że razem czytają lektury, więc jest cały czas obecny. Tatuś i mąż się nie zmienił, wszystko jest po staremu - zdradziła Marta Nawrocka.