Agnieszka Gozdyra to jedna z najbardziej znanych i charyzmatycznych polskich dziennikarek oraz prezenterek telewizyjnych. Na co dzień widzowie mogą ją oglądać na antenie Polsat News. Prowadzi tam popularny program publicystyczny "Debata Gozdyry", w którym nie boi się poruszać polaryzujących tematów i konfrontować opinii różnych stron sceny politycznej. Słynie ze stanowczości oraz profesjonalizmu i nie pozwala na przekraczanie pewnych granic. Udowodniła to w ostatnich dniach, pokazując, że bezkompromisowo walczy z hejtem.
WIDEOTYLKO U NAS! Katarzyna Grochola reaguje na falę hejtu w jej stronę. "Może dla tej osoby jestem skończona"
Agnieszka Gozdyra nie odpuściła hejterowi
Całą sytuację prezenterka opisała w najnowszym poście na platformie X (dawniej Twitter), dzieląc się historią ku przestrodze. Gozdyra ujawniła, że w nocy otrzymała "skrajnie obrzydliwą wiadomość", a jej autor posunął się o krok dalej i zamieścił dodatkowo bardzo wulgarny komentarz pod jednym z jej wpisów, nazywając ją "banderowskim k********m". Dziennikarka błyskawicznie zareagowała na ten atak i w prywatnej wiadomości poinformowała mężczyznę, że udało jej się ustalić jego dane i zabezpieczyła wszystkie zrzuty ekranu i właśnie przekazuje sprawę swoim prawnikom.
Krótka historia o tym, żeby trzymać emocje na wodzy. Dziś w nocy dostałam skrajnie obrzydliwą wiadomość, której autor zamieścił dodatkowo obraźliwy komentarz pod moim wpisem. Dalej sprawy potoczyły się szybko – napisała Gozdyra.
Zobacz też: Zdjęcie posłanki oburzyło internautów. Agnieszka Gozdyra nie wytrzymała i wdała się w pyskówkę
Hejter przeprosił Agnieszkę Gozdyrę
Perspektywa nieuchronnych konsekwencji prawnych podziałała na hejtera natychmiastowo. Prowadząca "Debatę Gozdyry" bardzo szybko otrzymała obszerne przeprosiny, w których mężczyzna przyznał, że usunął już wpisy. W zamian za zrezygnowanie z drogi sądowej skruszony internauta sam zaproponował zadośćuczynienie finansowe. Dziennikarka podsumowała tę sytuację jako "krótką historię o tym, żeby trzymać emocje na wodzy", a finał tej internetowej potyczki przyniósł wymierne korzyści – dzięki interwencji Gozdyry Fundacja Zwierzęca Polana otrzyma tysiąc złotych.
Błędnie dałem się ponieść emocjom. Moje słowa były całkowicie nie na miejscu. Żałuję tego, co napisałem, zdaję sobie sprawę ze swojego błędu i usunąłem już te wpisy – napisał hejter.