Świąteczne orędzie królowej. Brytyjczycy spojrzeli na jej biurko i posmutnieli. Wszystko przez jeden detal
Królowa Elżbieta II, to najdłużej panująca monarchini w historii Wielkiej Brytanii. Królową została wybrała w 1952 roku, a koronowana w 1953 roku. Od tego momentu rządzi krajem. Nie da się ukryć, że od początku jej panowania, do obecnej chwili minęło sporo lat. Technologia poszła do przodu, a monarchini, chcąc nie chcąc musiała się do niej przyzwyczaić.
Zgodnie z tradycją, w Boże Narodzenie Elżbieta wygłasza swoje przemówienia. Pierwsze z nich głosiła lata temu, w momencie, w którym telewizja zaczęła być coraz powszechniejsza w Wielkiej Brytanii.
Z kolei tegoroczne jest szczególe, ponieważ wygłosiła je z izolacji i zwróciła do poddanych, którzy zmagają się z pandemią i potrzebują szczególnej otuchy.
Pierwsze świąteczne orędzie telewizyjne królowej Elżbiety II. Jak wyglądało?
Królowa przed kamerami zadebiutowała w 1957 roku. Chociaż było to dla niej nowością, wydawało się, że czuje się pewna siebie. Patrzyła wprost do obiektywu, od czasu do czasu uśmiechając się i spoglądając na notatki, które znajdowały się na biurku. Nagranie zostało zrealizowane w Sandringham, miejscu, w którym rodzina królewska spędza święta.
Jest nieuniknione, że dla wielu z was jestem postacią raczej odległą - następcą historycznych królów i królowych, kimś, kogo twarz jest znana z gazet czy filmów, ale tak naprawdę nigdy nie jest obecna w waszym życiu osobistym. Teraz przynajmniej na kilka minut, będę z wami blisko, witając was we własnym domu - powiedziała monarchini w pierwszym świątecznym orędziu telewizyjnym.
Królowa wygłosiła swoje przemówienie wigilijne w wieku 26 lat, zaledwie kilka miesięcy po śmierci ojca i przed koronacją, 5 lat później zadebiutowała na ekranach telewizorów. Oglądanie przemówienia monarchini w Boże Narodzenie to tradycja świąteczna rozpowszechniona w wielu domach na całym świecie, która przetrwała próbę czasu.
W 2012 r. monarchini po raz pierwszy nagrała swoje przesłanie w 3D, dokładnie 80 lat po tym, jak jej dziadek, król Jerzy V, nadał swoje pierwsze przemówienie w radiu, zapoczątkowując tradycję królewską.
Królowa Elżbieta II: orędzie świąteczne 2020
Tegoroczne święta są inne niż zawsze. Królowa Elżbieta II zrezygnowała ze swojej tradycji i pierwszy raz od 33 lat nie będzie celebrowała tego czasu wśród bliskich w Sandringham i wraz z księciem Filipem została w Windsorze.
To właśnie stamtąd wygłosiła swoje coroczne orędzie, którego wysłuchanie stało się stałym punktem w domach znacznej części Brytyjczyków.
W Wielkiej Brytanii i na całym świecie ludzie wspaniale sprostali wyzwaniom tego roku, a ja jestem bardzo dumna i poruszona tym cichym, niezłomnym duchem - mówiła monarchini.
Tegoroczne przemówienie miało głównie na celu moralne wsparcie poddanych podkreślenie tego, jak dzielnie odnaleźli się w czasach pandemii.
W całej Wspólnocie moją rodzinę i mnie zainspirowały historie ludzi pracujących jako wolontariusze w swoich społecznościach, pomagając potrzebującym. Wciąż inspiruje nas uprzejmość nieznajomych i pociesza nas, że nawet w najciemniejsze noce jest nadzieja w nowym świcie.
Podziękowała „szczególnie młodym ludziom” za rolę, jaką odegrali. Królowa oddała również hołd ciężko pracującemu personelowi NHS, zwracając uwagę na Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek w 200. rocznicę urodzin Florence Nightingale.
Elżbieta II zawsze przemawia, siedząc przy swoim biurku, na którym nie brakuje rodzinnych zdjęć. W 2019 roku stały tam aż cztery fotografie. Jedna z nich przedstawiała księcia Karola i Camillę, druga księcia Williama, jego żonę Kate oraz dzieci – księcia George'a, księżniczkę Charlotte i księcia Louisa, natomiast trzecia jej ojca króla Jerzego VI. Czwarty kadr był z wizerunkiem męża królowej.
W tym roku natomiast Brytyjczycy ze smutkiem zwrócili uwagę na tylko jedno zdjęcie – jej męża, księcia Filipa. W ten sposób Elżbieta II chciała podkreślić, jak bardzo tegoroczne święta różnią się od poprzednich, a wiele osób jest samotnych i oddzielonych od rodziny. Tak spekulują lokalne media.
Oby za rok było lepiej…