Chociaż wcześniej informowano, że księżna Sussexu dołączy do rozmów za pośrednictwem komunikatora społecznościowego, łącząc się z Kanady, w której obecnie przebywa, to jednak we wtorek Pałac Buckingham napisał w swoim oświadczeniu, że Meghan i książę Harry ostatecznie zdecydowali, że „nie było to konieczne”.
Harry doskonale wiedział, jakie są oczekiwania Meghan, dzięki czemu mógł jej zaoszczędzić ewentualnych nieprzyjemności podczas spotkania z królową. Na szczęście rozmowa przebiegła w przyjaznym tonie – twierdzi informator Page Six.
Meghan Markle to nie jedyna wielka nieobecna na szczycie w Sandringham. Na spotkaniu nie pojawili się również: książę Filip, księżna Kate i Camilla Parker-Bowles. Wygląda więc na to, że najważniejsze decyzje w sprawie przyszłości Harry'ego i Meghan podjęte zostały przez królową i przyszłych królów Wielkiej Brytanii.
Po prawie dwugodzinnych rozmowach do mediów trafiło oświadczenie o następującej treści:
Dzisiaj moja rodzina prowadziła bardzo konstruktywne dyskusje na temat przyszłości mojego wnuka i jego rodziny. Moja rodzina i ja całkowicie popieramy pragnienie Harry'ego i Meghan, by stworzyć nowe życie jako młoda rodzina- kontynuowała. Chociaż wolelibyśmy, aby pozostali członkami rodziny królewskiej pracującymi w pełnym wymiarze godzin, szanujemy i rozumiemy ich pragnienie prowadzenia bardziej niezależnego życia, pozostając cenioną częścią mojej rodziny.
Harry i Meghan jasno powiedzieli, że nie chcą polegać na środkach publicznych w swoim nowym życiu. Dlatego uzgodniono, że nastąpi okres przejściowy, w którym para Sussexes spędzi czas w Kanadzie i Wielkiej Brytanii - kontynuowała. Są to skomplikowane kwestie do rozwiązania dla mojej rodziny i jest jeszcze trochę do zrobienia. Poprosiłem o ostateczne decyzje w najbliższych dniach.
Książę Harry i Meghan decyzję o odejściu z rodziny królewskiej podjęli w zeszłym tygodniu, tuż po powrocie do Londynu z sześciotygodniowych wakacji w Vancouver.