Podróż odbywała się w warunkach, o jakich większość pasażerów może jedynie pomarzyć. Milioner od pierwszych chwil spędzonych na pokładzie czerpał z uroków klasy biznes pełnymi garściami. Wygodny, przestronny fotel oraz kameralne oświetlenie stanowiły jednak zaledwie tło dla kulinarnych atrakcji, którymi uraczono go w trakcie rejsu. Bąbelki lały się strumieniami – Rutkowski raczył się wykwintnym francuskim szampanem Duval-Leroy, serwowanym w smukłych kieliszkach.
WIDEODaniel Olbrychski dołączył do "Rancza"! Aktorzy komentują jego angaż. "Na szczęście widzowie nie obsadzają seriali ani filmów"
ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Rutkowski nakręcił się na widok żony w stroju ZAKONNICY. "Dla mnie zrzuci habit"
Bąbelki i wykwintne menu na wysokości kilkunastu tysięcy metrów
Menu w chmurach również nie miało nic wspólnego ze standardowym posiłkiem lotniczym. Na stoliku okrytym białym obrusem i przyozdobionym klimatycznym lampionem pojawiła się prawdziwa uczta. Detektyw delektował się m.in. eleganckimi przystawkami z tuńczyka, świeżymi krewetkami z awokado i chrupiącą cebulką oraz soczystym stekiem podanym w towarzystwie wyselekcjonowanych dodatków i sosów.
Krzysztof Rutkowski w roli podniebnego barmana
Prawdziwym hitem relacji okazała się jednak zmiana stylizacji i otoczenia w trakcie lotu. Krzysztof Rutkowski w pewnym momencie postanowił przenieść się do pokładowego baru. Tam, przebrany w drapieżną marynarkę w panterkę z różową poszetką w kieszeni, z uśmiechem chwycił za srebrny shaker, wcielając się na chwilę w rolę podniebnego barmana i serwując obecnym na pokładzie wyjątkowe widowisko.
Styl, którego nie sposób pomylić z żadnym innym
Cała relacja idealnie wpisuje się w wizerunek, do którego detektyw przyzwyczaił swoich fanów od lat. Biała rozpięta koszula, masywne złote łańcuchy, charakterystyczne ciemne okulary aviator oraz nieodłączna fryzura dopełniły całości tej ekskluzywnej kadry. To pokaz przepychu, dystansu do siebie i bezkompromisowego korzystania z życia na własnych zasadach.