Mąż Chodakowskiej przyłapany na mieście z innymi kobietami. Ewa grzmi po fali obelg: "To poszło za daleko"

Ewa Chodakowska ma dość. Gdy w sieci pojawiły się zdjęcia Lefterisa Kavoukisa w towarzystwie kobiet, błyskawicznie ruszyła lawina plotek i hejtu. Trenerka w mocnym oświadczeniu opublikowanym na InstaStory stanęła w obronie (jeszcze) męża. Fala hejtu, jaka na nich spłynęła, nie pozostawiła jej obojętną.

Ewa Chodakowska i jej mążEwa Chodakowska i jej mąż
Źródło zdjęć: © KAPIF
Aneta Kowal

Informacja o rozstaniu Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa wciąż budzi wielkie emocje w sieci. Gdy paparazzi uchwycili Greka podczas kilkugodzinnego spotkania w warszawskim lokalu, część mediów i internautów od razu dopisała do tego romantyczną historię. Trenerka błyskawicznie stanęła w obronie męża, tłumacząc, że było to zwykłe spotkanie w większym gronie wspólnych znajomych, a sam Kavoukis po kilku godzinach opuścił lokal bez towarzystwa żadnej z kobiet. Chodakowska zarzuciła też mediom manipulację kontekstem zdjęć i wyrywanie pojedynczych kadrów z szerszej sytuacji.

To jednak nie powstrzymało fali hejtu, która wlała się do internetu. Widząc skalę agresji, Ewa postanowiła po raz kolejny zabrać głos i bez owijania w bawełnę odpowiedzieć osobom, które przekroczyły wszelkie granice.


WIDEO
Ewa Chodakowska rozstała się z mężem. Mało kto pamięta, jak się poznali

Ewa Chodakowska broni bliskich i ma dość obelg

Na swoim profilu na Instagramie Ewa Chodakowska opublikowała emocjonalny wpis, w którym cytuje przerażające opinie, jakie przeczytali o sobie jej mąż oraz uczestniczki feralnego spotkania. Trenerka podkreśliła, że dopóki żadne z nich nie wejdzie w nowy związek, będą stanowczo dementować wszelkie kłamstwa.

W relacji otwarcie wypisała obelgi, jakie spłynęły na jej bliskich:

Kochane, mam świadomość tego, że idiocie nie wytłumaczę. Nawet nie próbuję. Wszystko, co tutaj zostawiam, kieruję do osób myślących autonomicznie, do osób mądrych, wspierających mnie i mojego partnera podczas tej drogi. Do tych życzących nam dobrze. Macie prawo wiedzieć, jak jest. I dopóki żadne z nas nie jest w relacji, to będziemy dementować manipulacje. Mój (wciąż) mąż przeczytał o sobie, że jest starym, obleśnym, zapuszczonym chu**m. Moje przyjaciółki przeczytały o sobie, że są eskortą, ćmami lecącymi do kasy etc. To poszło za daleko. To hejt w najczystszej postaci.

Ewa Chodakowska odpowiada kanapowym znawcom

Ewa Chodakowska odniosła się również do rad internautów, którzy sugerowali jej, by po prostu zignorowała medialną burzę i nie zabierała głosu. Trenerka porównała takich doradców do kibiców, którzy z poziomu wygodnej kanapy oceniają grę zawodników na boisku.

W mocnych słowach wytłumaczyła, dlaczego nie zamierza milczeć, gdy krzywdzeni są jej bliscy:

Ach! No i kocham te komentarze: ja bym nie reagowała. Do Was. Poczekajmy może, aż o Was będą pisać tak obrzydliwe słowa. A tymczasem Wasze rady znaczą tyle, co hasło z poziomu kanapy: ja bym strzelił tego gola. No. Ale to nie Ty jesteś na boisku. PS. Owszem, mam luz, ale też mam honor i zawsze będę reagować w słusznej sprawie. Tato mnie tak dobrze wychował.
Ewa Chodakowska staje w obronie męża i przyjaciół
Ewa Chodakowska staje w obronie męża i przyjaciół © Instagram@chodakowskaewa
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY