Weronika Rosati od 20 lat mieszka w USA. Lubi wracać do ojczyzny? "W Polsce mam ZUPEŁNIE inne życie"

Weronika Rosati od dwóch dekad buduje swoje życie za oceanem, dzieląc czas między amerykański dom a regularne powroty do ojczyzny. W najnowszej rozmowie w studiu "Pytania na śniadanie" gwiazda zdobyła się na wyjątkową szczerość – opowiedziała o wyraźnym podziale na prozaiczne życie mamy w Kalifornii i pełen pędu maraton zawodowy, który czeka na nią za każdym razem, gdy ląduje w Warszawie.

Weronika RosatiWeronika Rosati
Źródło zdjęć: © KAPiF
Aneta Kowal

Swoją przygodę z amerykańskim snem Weronika Rosati rozpoczęła ponad 20 lat temu, kiedy wyjechała do Stanów Zjednoczonych, by kształcić się w prestiżowych szkołach aktorskich i próbować swoich sił w hollywoodzkich produkcjach. Przez lata udało jej się zagrać u boku światowych sław i wystąpić w znanych serialach, takich jak "Detektyw" czy "NCIS: Los Angeles". Z czasem Kalifornia stała się dla niej nie tylko miejscem pracy, ale przede wszystkim bezpieczną przystanią i domem, w którym samodzielnie wychowuje córkę Elizabeth. Podczas niedawnej wizyty w programie "Pytanie na śniadanie" aktorka przyznała jednak, że przyloty do kraju za każdym razem wywracają jej codzienność do góry nogami.


WIDEO
Marcin Gortat ma podwójne obywatelstwo. Czy wraz z rodziną planuje powrócić na stałe do Stanów?

Weronika Rosati o wizytach w Polsce z USA

Dla Weroniki Rosati każdy przylot do Polski to intensywne połączenie obowiązków zawodowych z życiem prywatnym. Próbując wykorzystać mocno ograniczony czas w kraju, aktorka stara się połączyć pracę na planie ze spotkaniami z najbliższymi.

Łączę pracę z odwiedzaniem rodziny, ale też przyjeżdżam z ogromną przyjemnością, bo zawsze spotykam bardzo dużo znajomych. Bardzo dużo się dzieje – opowiadała w śniadaniowym show.

Jak sama zauważyła, zderzenie realiów codziennego życia w Los Angeles z wizytą w ojczyźnie tworzy zarys dwóch zupełnie odmiennych tożsamości:

W Polsce mam zupełnie inne życie niż w Los Angeles. Mam wrażenie trochę, że mam podwójne życie. Bo w Los Angeles jestem głównie mamą i wiodę spokojne, zwyczajne życie, a w Polsce przez to, że jestem bardzo krótko, jestem albo na planie, albo na wywiadzie. Przyjeżdżam i te dwa tygodnie po prostu są bardzo intensywne – wyznała bez ogródek.

Weronika Rosati nie szuka sławy i blichtru

Choć media często próbują przypisać gwiazdom zamiłowanie do luksusu i hollywoodzkiego blichtru, Rosati stanowczo odcina się od takiego wizerunku. Jej zdaniem popularność przestała być dla niej czymś atrakcyjnym już w okresie dorastania, kiedy jako bardzo młoda dziewczyna trafiła na szklany ekran.

Wczesne zderzenie z polskim show-biznesem i brak prywatności w nastoletnim wieku pozostawiły w niej głęboki ślad.

Ani blichtr, ani sława nigdy mnie nie pociągały na żadnym kontynencie. Dlatego że już będąc nastolatką, zaczęłam grać w serialach. Stałam się znana, będąc nastolatką, co nic dobrego mi nie dało, wręcz przeciwnie – podsumowała gorzko aktorka.
Weronika Rosati o życiu w USA i powrotach do Polski w "PnŚ"
Weronika Rosati o życiu w USA i powrotach do Polski w "PnŚ" © TVP
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE