Co adrenalina potrafi zdziałać! Wczoraj na scenie z Piotrem Gąsowskim, wręczając nagrody Festiwalu Aktorstwa Filmowego i Reżyserii Filmowej. Na scenie ledwo ból tlił. Po już Piotrek Gąsowski zdjął mi obcasy i garnitur (za co Ci Piotruś bardzo dziękuję!!!!) i z minuty na minutę było coraz gorzej... Kiedy dojechaliśmy do Warszawy, odchodziłam już od zmysłów. Ktoś tu miał połamane lub pęknięte żebra? Ból w skali od 1 do 10? Ja daje 8 i 2 dodaje za strach o kręgosłup.
Sonia Bohosiewicz ma potężne grono przyjaciół i fanów, którzy ze smutkiem przyjęli informację o jej feralnym upadku. Dotychczas gwiazda nie mówiła, jak doszło do tragedii. Wiadomo było jedynie, że cała sytuacja miała miejsce podczas jednego z wydarzeń, które aktorka poprowadziła razem z Piotrem Gąsowskim.
O problemach zdrowotnych Sonia opowiedziała w rozmowie z naszą reporterką. Z przymrużeniem oka opowiedziała o kulisach zdarzenia.
Mam dwa pęknięte żebra. Sytuacja była bardzo trywialna. Paweł Wilczak mi poradził, abym nie opowiadała prawdy, że spadłam ze schodów. Tylko abym powiedziała, że spadłam z konia. To zabrzmi szlachetnie i po aktorsku. A więc mam połamane żebra, gdyż spadłam z konia, galopowałam rankiem przez mazowieckie łąki.
Jak będzie wyglądał proces rekonwalescencji i co dalej z pracą Bohosiewicz na planie serialu Usta Usta?
One muszą się zrosnąć. Mam na sobie taki piękny gorsecik, który mnie podtrzymuje. Plan mam dopiero za tydzień, więc mam nadzieję, że przez ten tydzień się wygrzebie. Zażywam totalną ilość kolagenu, leżę, odpoczywam.
Trzymamy kciuki za Sonię.