Karol Nawrocki przygotował prawdziwą niespodziankę na zakończenie wakacji z myślą o swoim młodszym elektoracie. W ostatni weekend sierpnia rezydencja prezydenta w Juracie zamieniła się w centrum spotkań, prelekcji oraz występów muzycznych. Na wszystkich zgromadzonych czeka prawdziwy misz-masz. Scenę współdzielić będą m.in. Kubańczyk, twórca grupy Virgin Tomasz Lubert oraz... pochodzący z Korei Południowej bracia Lee, którzy zagrają najsłynniejsze klasyki Fryderyka Chopina. Jeśli czujecie, że kogoś brakuje w tym oryginalnym składzie, to nie pomyliliście się - wisienką na torcie okazał się udział samego króla latynoskiej sceny. Mimo licznych obowiązków Skolim przyjął zaproszenie Kancelarii Prezydenta.
WIDEODoda ostro o Skolimie. Czy wystąpiłaby z nim na jednej scenie?
Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta łagodnie ocenił twórczość Skolima
Udział wokalisty wywołał kontrowersje ze względu na styl jego twórczości kojarzącej się z aluzjami seksualnymi. Swoje trzy grosze postanowił wtrącić Zbigniew Hołdys, który otwarcie wyśmiał dobór gości obecnych na prezydenckim wydarzeniu "Przyszłość.pl".
Do sprawy oficjalnie odniósł się sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Marcin Przydacz. Polityk wyjawił na antenie stacji Polsat News, że zarzuty dotyczące poziomu wulgarności piosenek artysty są całkowicie bezpodstawne. Zasugerował, że organizatorzy nie powinni abstrahować od gustów młodszej publiczności.
Nie jest to muzyka, którą akurat lubię, ale to nie jest wydarzenie dla mnie. To ma być zabawa. Poetyka artystów często jest zupełnie inna niż moja wrażliwość.
Występ Skolima pogłębi polityczne podziały?
Przydacz zaznaczył, że trwające obecnie wydarzenie w Juracie ma mieć charakter czysto rozrywkowy. Uważa też, że na scenie muzycznej nie brakuje artystów, którzy prezentują o wiele bardziej gorszący repertuar.
Młodzi ludzie lubią muzykę rozrywkową i być może lekko pikantną. Te cytaty nie są przesadnie wulgarne. Na różnego rodzaju imprezach słyszałem naprawdę dużo dalej idące teksty. Na pewno to nie jest zbliżone do tego poziomu wulgarności, jaki jest obecny w środowiskach lewicowo-liberalnych.
Trudno nie dopatrzeć się w wypowiedzi byłego posła nawiązania do wydarzeń z odbywającego się w tym samym czasie Campus Polska Rafała Trzaskowskiego, na którym miały pojawiać się wulgarne hasła pod adresem opozycji.
ZOBACZ TEŻ: Marianna Schreiber kipi ze złości. Poszło o wypowiedź Gortata. "WYZYWA ludzi wierzących"