Skawiński wyciąga rękę po latach sporów. W Sopocie padły słowa do Chylińskiej i Łosowskiego

Choć od lat dzielą ich konflikty, Grzegorz Skawiński zaskoczył wszystkich, kierując w Sopocie ciepłe słowa do Agnieszki Chylińskiej i Sławomira Łosowskiego. Publiczność na Polsat Hit Festiwalu nie spodziewała się, że właśnie na jubileuszowej scenie padnie gest, który może zmienić historię tych napiętych relacji.

Sławomir Łosowski, Grzegorz Skawiński, Agnieszka ChylińskaSławomir Łosowski, Grzegorz Skawiński, Agnieszka Chylińska
Źródło zdjęć: © KAPiF
Aneta Kowal

Podczas jubileuszu 50‑lecia działalności artystycznej na "Polsat Hit Festiwal" Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk nie tylko przypomnieli swoje największe przeboje, lecz także zaskoczyli publiczność gestem, który niektórzy odebrali jako próbę pojednania. Skawiński ze sceny podziękował Sławomirowi Łosowskiemu oraz Agnieszce Chylińskiej.

Edward Miszczak wspomina Krzysztofa Krawczyka i komentuje nieobecność Dody w Sopocie:

Grzegorz Skawiński dziękuje dawnym współpracownikom w Sopocie

Grzegorz Skawiński niespodziewanie powiedział:

Przepięknie dziękujemy. Słuchajcie, sami nie wierzymy, że to już 50 lat razem na scenie. Tak długo to trwa i ciągle jesteśmy z wami, a wy z nami jesteście. Przez nasze życie, przez pokolenia przetoczyły się różne czasy, różne też osoby. Przede wszystkim chciałbym podziękować Sławkowi Łosowskiemu, liderowi pierwszego zestawu Kombi. Duże brawa. Niesamowitej Agnieszce Chylińskiej! — powiedział ze sceny.

W niedawnej rozmowie z Plejadą muzyk sugerował, że chciałby pogodzić się z artystami, choć oni zapewne nie czują takiej potrzeby.

Dziś Agnieszka Chylińska nie chce ze mną rozmawiać, nie odczuwa takiej potrzeby. A ja nie zamierzam nikogo do niczego zmuszać. Podobnie zresztą wygląda sprawa ze Sławkiem Łosowskim. Z dużymi indywidualnościami tak już chyba jest. Ja też mam silne ego artystyczne i potrafię bronić swoich racji. (…) Chciałbym, żebyśmy się pogodzili i coś jeszcze zrobili, ale na pewno nie na starych zasadach — wyznał w rozmowie z Michałem Misiorkiem.

Konflikt Grzegorza Skawińskiego i Sławomira Łosowskiego trwa latami

Historia napięć ze Sławomirem Łosowskim sięga końca lat 70., gdy z połączenia jego zespołu Akcenty i grupy Horoskop Skawińskiego oraz Tkaczyka powstało Kombi. Przez lata tworzyli razem największe hity, ale w 1992 r. drogi muzyków się rozeszły — Skawiński i Tkaczyk odeszli, a Łosowski kontynuował działalność pod szyldem Kombi. Prawdziwy konflikt wybuchł jednak dopiero wtedy, gdy Skawiński i Tkaczyk wrócili na scenę jako Kombii, co Łosowski uznał za zawłaszczenie dorobku i nazwy zespołu.

Spór miał wymiar prawny i ciągnął się latami. Od 2013 r. trwały postępowania dotyczące praw do marki, a finał nastąpił dopiero w 2022 r., gdy Trybunał Sprawiedliwości umorzył skargę Łosowskiego. Mimo to muzyk nadal uważa się za jedynego lidera oryginalnego Kombi, co wielokrotnie podkreślał w wywiadach.

Różnice artystyczne podzieliły Grzegorza Skawińskiego i Agnieszkę Chylińską

Konflikt z Agnieszką Chylińską sięga czasów zespołu O.N.A., który powstał w 1994 r., gdy Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk — po odejściu z Kombi — zaprosili do współpracy 18‑letnią wokalistkę. Grupa szybko stała się jednym z najważniejszych rockowych projektów lat 90., ale za kulisami narastały różnice dotyczące kierunku artystycznego. Do tego dochodziły napięcia osobiste.

Te tarcia doprowadziły do rozpadu O.N.A. w 2003 r., w momencie, gdy zespół był u szczytu popularności. Po rozstaniu relacje praktycznie zamarły — przez ponad dekadę nie utrzymywali kontaktu, a w wywiadach obie strony wracały do tematu z wyraźną rezerwą.

Grzegorz Skawiński
Grzegorz Skawiński © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY