Jak donoszą zagraniczne media, Samantha Markle, która miała podobno namawiać Thomasa Markle na ustawianie zdjęć z paparazzim, przeżyła prawdziwe chwile grozy. Podczas przejażdżki drogą szybkiego ruchu na Florydzie, jej chłopak wykonał niebezpieczny manerw - chcąc uciec przed samochodem fotografa, który próbował zrobić im zdjęcia, odbił gwałtownie w lewo. Samochód uderzył w barierkę, a w wyniku odniesionych obrażeń siostra przyszłej księżnej trafiła do szpitala. Ma uraz kostki i kolana, mnóstwo sińców, lekkie problemy ze skupieniem i najprawdopodobniej zostanie w szpitalu na obserwacji przynajmniej kilka dni.
Jak donosi Hollywood Life, Meghan jest już jednym wielkim kłębkiem nerwów i zaczyna modlić się, by całe to zamieszanie wreszcie dobiegło końca. Choć książę Harry wspiera ją jak może, aktorka zaczyna odczuwać ciężar wszystkich nieszczęść, które ostatnio ich dopadły.
Myślicie, że uda im się pobrać bez wywoływania zamieszek albo końca świata? Limit pecha na ten miesiąc z pewnością już wyczerpali.