Z Sinead O'Connor nie jest najlepiej! Gwiazda trafiła do szpitala po tym, jak wrzuciła szokujące nagranie do internetu
Sinead O'Connor wywołała ogromne poruszenie w internecie wrzucając filmik, na którym płacząc opowiada o zmaganiach z depresją. Kontrowersyjna i popularna w latach 90. piosenkarka od wielu lat zmaga się z depresją, ponad dekadę temu zdiagnozowano u niej psychozę maniakalno-depresyjną.
Jestem zupełnie sama. W moim życiu nie ma nikogo, za wyjątkiem lekarza - mojego psychiatry, najmilszego człowieka na świecie, który mówi, że jestem bohaterką - to jedyna rzecz, która aktualnie trzyma mnie przy życiu. To trochę żałosne. (...) Choroba psychiczna, trochę jak narkotyki, nie zwraca uwagi na to, kim jesteś .Ludzie, którzy powinni cię kochać, nagle są traktowani przez ciebie jak największe gó*no. To jak polowanie na czarownice. Jeśli to zależałoby tylko ode mnie, już dawno bym odeszła, prosto do mamy. Od dwóch lat chodzę po świecie i to kara za bycie chorą, denerwując się, że nikt się mną nie interesuje - wyznała piosenkarka w poruszającym filmiku.
Okazuje się, że Sinead ma jednak ludzi wokół siebie, którym jej los nie jest obojętny:
Nasi policjanci pojechali do motelu po tym jak otrzymaliśmy telefon o niepokojącym wideo nagranym w motelu, o kobiecie znajdującej się pod wpływem ciężkiego stresu. Pojechaliśmy tam, ale okazało się, że jej tam już nie ma. Słyszeliśmy, że od tego czasu znalazła się już w szpitalu - cytuje policjanta z posterunku obok motelu RadarOnline
Podobno artystka widziana była przez pracowników motelu z dwoma mężczyznami, z którymi rozmawiała o zgłoszeniu się do szpitala psychiatrycznego. Jak podaje amerykański serwis, jej samochód cały czas znajduje się na motelowym parkingu.