Siostra Meghan Markle skomentowała jej ciążę. Miało być miło, ale nie wyszło
Siostra Meghan Markle wyrosła na ulubienicę brytyjskich tabloidów. Wszystko za sprawą pikantnych i często niezbyt przemyślanych komentarzy na temat życia księżnej Sussexu. Ostatnio kobieta odwiedziła Londyn, gdzie w asyście przyjaciela udała się do Pałacu Kensington. Pech chciał, że ochrona nie wpuściła jej do środka odprawiając z kwitkiem.
Kwestią czasu było aż Samantha weźmie na tapetę temat ciąży Meghan Markle. W rozmowie z Daily Mail w spokojnym tonie zaczęła opowiadać o błogosławionym stanie swojej przyrodniej siostry:
To, co wydarzyło się w ostatnim roku powoli wraca na właściwy tor. Zależy mi na szczęściu i spokoju Meghan, jesteśmy dobrej myśli – wyznała kobieta.
Po kilku słodkich słowach, przyszła pora na te bardziej cierpkie. Samantha dodała, że czeka na moment w którym Meghan i Harry zaangażują ojca księżnej Sussexu – Thomasa Markle – w wychowywanie jej dziecka:
Mam nadzieję, że pominięcie ojca w oświadczeniu pałacu nie było celowym zabiegiem, a jedynie dla dobra rodziny i dziecka. Wierzę, że tata we właściwym czasie zostanie zaangażowany w wychowywanie wnuka, to byłoby najlepsze dla dziecka. Jeśli jednak zostanie wykluczony, będę rozczarowana – dodała Samantha.
Ciekawe, co na to wszystko Meghan…