O ile w przypadku spontanicznego pożegnania w programie na żywo można uznać taką sytuację za wpadkę, o tyle trudniej będzie zrozumieć słowa z ostatniego autoryzowanego wywiadu, jakiego Jacek udzielił gazecie "Wprost". Na łamach tygodnika pochwalił się, że nie znalazł w życiu brylantu i w zasadzie nie uważa, żeby była nim (w domyśle) Małgorzata Rozenek.
Uważacie, że powinien w ten sposób mówić o byłej żonie w wywiadach? Ciekawe co na to wszystko Małgorzata i Radosław Majdan?