Jak podaje portal theguardian.com Sandringham House, wiejska rezydencja królewska położona w hrabstwie Norfolk, przeżywa prawdziwe oblężenie paparazzich. Świeżo upieczeni rodzice chcą odpocząć od medialnego szumu.
W rezydencji, oprócz małej księżniczki, przebywają członkowie rodziny królewskiej. W przeszłości zdarzały się próby sforsowania zabezpieczeń Anmer Hall przez żądnych sensacji fotoreporterów, więc rodzina królewska postanowiła dmuchać na zimne.
Zdarzały się też przypadki, kiedy dziennikarze posługiwali się teleobiektywami.
W liście para książęca prosi o uszanowanie ich prywatności i nie niepokojenie księżniczki. Zwłaszcza, że w rezydencji przebywa też ich 21-miesięczny syn George.
Kopie listu są rozdawane mediom w całej Anglii.