W wywiadzie z 2012 roku, którego udzielił dla portalu Yahoo!Movies Robert wyznał jeszcze, że do problemów na planie najczęściej doprowadzał jego... przepis na sukces w aktorstwie:
Odtwórca tajemniczego, uwielbiającego kontrolę Edwarda Cullena musiał faktycznie nieźle wczuć się w rolę! Dobrze, że koniec końców przewinienia zostały mu wybaczone - bo kto zagrałby złotookiego wampira lepiej, niż on?