Kibice piłki nożnej oraz fani Lewego, doskonale pamiętają swojego idola, który nieoczekiwanie osiwiał. Fotki z siwym Robertem Lewandowskim pojawiły się wówczas na licznych portalach plotkarskich. Okazało się, że Robert ponownie zatęsknił za odmianą swojego wyglądu. Tym razem zajął się swoim zarostem, o który dba dzięki reklamowanym przez siebie maszynkom znanej marki.
Przystojny mąż Anny Lewandowskiej postanowił iść z duchem obecnie panującej mody wśród panów, piłkarz Bayernu stał się bowiem przysłowiowym drwalem, czyli Robert zapuścił seksowną brodę! Ten nowy wizerunek możemy podziwiać na ostatniej fotce, którą wkleiła Anna na swój profil.
Z brodą, czy tez bez brody? Jaki Robert podoba się wam bardziej?