Piłkarz przyznaje, że czasami zdarzają mu się zabawne sytuacje. Fani potrafią poprosić go chociażby o pożyczkę.
Są historie, na które w życiu bym nie wpadł. Wszystkich nawet nie czytam, to klub się nimi zajmuje. Poza tym nie możemy otwierać tego sami, bo nigdy nie wiadomo, co jest w środku. Ale do dziś pamiętam jeden list. Ktoś bardzo potrzebował pieniędzy, bo był w kasynie, obstawił na czarne i przegrał. Ale jak mu pożyczę 30 tysięcy złotych, to obstawi na czerwone i na pewno się odegra. Przychodzą też listy z prośbami o spłacenie kredytów. Teraz większości już nie czytam, ale osoby w klubie, które je otwierają, mogłyby pewnie dobrą książkę napisać - mówi w rozmowie z Super Expressem
Fani to mają pomysły... :)