Po meczu selekcjoner reprezentacji Didier Deschamps dał piłkarzom możliwość opuszczenia zgrupowania. Jeden z piłkarzy stracił w zamachach terrorystycznych członka rodziny. Żaden z 23 powołanych zawodników nie zdecydował się na wycofanie z udziału we wtorkowym meczu. Piłkarze Francji wyjdą więc na murawę stadionu Wembley w najsilniejszym składzie. Mogą spodziewać się wyrazów sympatii i jedności ze strony przeciwników. Na ekranach rozwieszonych przed londyńskim stadionem widnieje francuskie motto: wolność, równość, braterstwo. Dowodem solidarności z Francją ma być również zaśpiewanie Marsylianki przez fanów Anglii oraz podświetlenie ścian Wembley w barwy narodowe Francji.
Będzie to jednak mecz pod specjalnym nadzorem. Organizatorzy szczególnie zwrócą uwagę na bezpieczeństwo zarówno piłkarzy, jak i kibiców. Już w tej chwili zawodnicy są izolowani od świata. W hotelu, w którym się zatrzymali wprowadzono szczególne środki bezpieczeństwa. Nie mogą się kontaktować z rodziną, bliskimi ani przyjaciółmi.
To nie będzie normalny mecz towarzyski. Ostatnie wydarzenia we Francji zmianę nastrojów nie tylko wśród mieszkańców tego kraju, ale i całego świata.