Błąd w edycji zdjęć wychwyciła jedna z fanek magazynu, która na swoim Twitterze udostępniła felerny fragment fotografii z podpisem:
Reese, znana ze swojego poczucia humoru, szybko odpisała na wiadomość, która najwyraźniej nieźle ją ubawiła:
Gdy zainteresowanie okładką wzrosło w związku z szaleństwami zajmującego się nią grafika, prędko wyszło na jaw, że nie tylko gwiazda Wielkich małych kłamstewek padła ofiarą nadgorliwego artysty. Kolejna była Oprah! Ona również pozwoliła sobie zażartować z wpadki i odpisała Reese na jej wiadomość:
Dobrze, że przynajmniej one się śmieją, bo natchnionemu grafikowi zapewne nie jest teraz do śmiechu.