Kolejna nieprzyjemna sytuacja spotkała Rafała w ubiegłym roku, gdy został napadnięty i pobity. Skradziono mu telefon i portfel z dokumentami.
Bardzo przykry incydent, który właściwie każdemu z nas może się przytrafić. Nie wiem, czy to było skierowanie niechęcią do LGBT, czy dostałem – kolokwialnie mówiąc – za ry***. Ja wyszedłem ze znajomymi w miasto, no i obudziłem się pobity. Obudziłem się bez telefonu, bez dokumentów. W zasadzie nie wiedziałem, co się stało. Dopiero później do mnie dotarło, jak zobaczyłem siebie w lustrze, co się wydarzyło. Sprawa zgłoszona została na policję. To było w bardzo ruchliwym miejscu, jest też monitoring, więc myślę, że da się ustalić, co tak naprawdę tego feralnego dnia się wydarzyło – powiedział Jastrząb Post.
Miniony weekend Rafał spędzał na opalaniu i kąpielach w basenie. Niestety, nie zastosował filtra UV, przez co do czerwoności "spalił się" na słońcu.
Oj, będzie piekło – podpisał kadr, na którym pokazał zaczerwienioną do granic możliwości klatę.
Grabias nie jest jedyną gwiazdą, która – dosłownie – na własnej skórze przekonała się o tym, jakie zagrożenie niosą upały. Aż dwukrotnie, w krótkich odstępach czasu, poparzenia przytrafiły się też Adamowi Zdrójkowskiemu, urlopującemu w Afryce.
A co robić, jeśli już doznamy oparzeń? Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie opatrunków hydrożelowych, o których skuteczności napisał portal.abczdrowie.pl:
Rany oparzeniowe goją się szybciej, jeśli zastosujemy opatrunek hydrożelowy. Hydrożel zawiera w swojej strukturze ponad 50 proc. wody, oddaje wilgoć do rany i wchłania niewielkie ilości wydzieliny. Zapewnia przez to uzyskanie wilgotnego środowiska, co przy oparzeniu jest kluczowe, ponieważ przesuszenie rany oparzeniowej powoduje spowolnienie procesu gojenia – poinformowała redakcja portalu, wchodzącego w skład grupy Wirtualna Polska.
Zdjęcie poparzonego Rafała Grabiasa zamieściliśmy w galerii pod artykułem.