Przejmujące słowa na pogrzebie Andrzeja Morozowskiego. Tomasz Sianecki nie krył wzruszenia. "Jędrku, kocham cię naprawdę"

14 sierpnia w Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe Andrzeja Morozowskiego. Ostatnie pożegnanie legendarnego dziennikarza TVN24 przyciągnęło tłumy bliskich, współpracowników i widzów. Część oficjalną ceremonii poprowadził jego wieloletni redakcyjny kolega Tomasz Sianecki, który do samego końca starał się opanować wzruszenie.

Andrzej Morozowski, Tomasz SianeckiAndrzej Morozowski, Tomasz Sianecki
Źródło zdjęć: © AKPA, KAPiF
Aneta Kowal

Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych publicystów politycznych w Polsce, zmarł 4 sierpnia w wieku 69 lat po ciężkiej walce z chorobą. W piątek, 14 sierpnia, w sali pożegnań na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach zebrała się rodzina, przyjaciele oraz liczne grono przedstawicieli świata mediów i kultury, by oddać mu hołd. Wśród żałobników pojawili się m.in. Monika Olejnik, Piotr Kraśko, Edward Miszczak, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Anna Kalczyńska czy Adam Michnik. Oficjalne pożegnanie miało charakter otwarty, natomiast sam pochówek na cmentarzu w Pyrach odbył się już w ścisłym, prywatnym gronie.


WIDEO
Kamil Sipowicz o Korze w rocznicę jej śmierci. "W pewnym sensie ucieszyliśmy się, że Kora odeszła"


Tomasz Sianecki poprowadził pożegnanie Andrzeja Morozowskiego

Ceremonia rozpoczęła się od piosenki "Graj skrzypku, graj" w wykonaniu Jana Młynarskiego – zespołu, który zmarły publicysta wyjątkowo uwielbiał. Prowadzący uroczystość Tomasz Sianecki wielokrotnie zabierał głos, starając się przedstawić wielowymiarową postać przyjaciela. W pewnym momencie przypomniał o pięknej tradycji głośnego pożegnania artystów i ludzi mediów:

Dziewięć lat temu, kiedy żegnaliśmy innego naszego kolegę, Grzegorza Miecugowa, Monika Olejnik zaproponowała przeniesienie włoskiego zwyczaju na nasz grunt, czyli, żeby głośno go pożegnać. A dziś Andrzeja, jeśli nie mają państwo nic przeciwko... — mówił Sianecki.

Po tych słowach dziennikarz sam zaczął klaskać, a po chwili do oklasków na cześć zmarłego przyłączyła się cała zgromadzona w sali zgromadzeń publiczność.

Tomasz Sianecki wzruszył się na pogrzebie Andrzeja Morozowskiego

W finałowych momentach emocje wzięły górę. Zanim prezenter przekazał zebranym informacje o miejscu pochówku na cmentarzu w Pyrach oraz poprosił o uszanowanie prywatności rodziny i nieskładanie osobistych kondolencji, w jego oczach pojawiły się łzy.

To była uroczystość pożegnania naprawdę pięknego człowieka. Nie mogę powiedzieć tego za wszystkich, mogę to powiedzieć za siebie: Andrzeju, Jędrku, kocham cię naprawdę — wyznał poruszony Sianecki.
Tomasz Sianecki na pogrzebie Andrzeja Morozowskiego
Tomasz Sianecki na pogrzebie Andrzeja Morozowskiego © KAPiF
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ