Przez kraj przetoczyła się fala żalu i wściekłości, w związku z tym Jacek Kurski postanowił jednak zatrzymać Janowskiego w programie i panom udało się dogadać. Robert udzielił potem wywiadu dla magazynu Party, w którym tak skomentował aferę:
Wtedy, po rozmowach z ludźmi, zrozumiałem, że ten teleturniej jest i zawsze był dla wszystkich, bez względu na wiek, płeć i poglądy (...) Rafał Brzozowski stoi już w blokach startowych od dobrych paru lat. Co roku "w tajemnicy" zgłaszał swoją kandydaturę, chcąc mnie wysłać na emeryturę, ale telewizja nie jest taka duża, wszyscy się znamy, dochodziło to do mnie i czułem ten oddech na plecach. Czy oglądałbym? Pewnie zobaczyłbym z ciekawości, jak sobie radzi. Albo nie radzi…
Brzozowski dybie na posadę Janowskiego, dlatego też Rafał zamieścił wczoraj na swoim oficjalnym koncie na Facebooku adekwatne oświadczenie:
W związku z pojawieniem się nieprawdziwych informacji w mediach na temat mojej osoby , rozpowszechnianych prze Roberta Janowskiego jakobym od lat starał się o posadę prowadzącego w programie Jaka To Melodia chciałbym, stanowczo zaprzeczyć tym słowom jak i również zdemontować wszelkie plotki na mój temat.Taka sutuacja nigdy nie miała miejsca. Faktem jest, że kilka tygodni temu dostałem oficjalna propozycję poprowadzenia programu Jaka to melodia lub jego współprowadzenia ze strony TVP jednak, odmówiłem udziału jako prowadzący. Obecnie skupiam się na swojej pracy zawodowej , która jest i będzie dla mnie zawsze priorytetem , a jednocześnie zbieram siły na nowy projekt telewizyjny Koło Fortuny, który będzie na pewno wielkim wyzwaniem w nowej roli z czego bardzo się cieszę. Zapewniam też że szanuje Roberta Janowskiego i jeśli moje muzyczne zaangażowanie w program odebrał inaczej nie będę w nim uczestniczył w żadnej formie. (pisownia oryginalna)
Będziecie oglądać Jaka to melodia? z Janowskim czy wybierzecie Koło fortuny z Brzozowskim? Trudny wybór, oj trudny…