Małgorzata Socha miała przed sobą niezłe aktorskie wyzwanie. Musiała przekonująco oddać na ekranie... depresję. Właśnie na tą poważną chorobę psychiczną zapadła bowiem Inga, grana przez nią przyjaciółka. Kobietę czeka prawdziwa lawina nieszczęść, a wszystko przez to, że straciła pracę. To doprowadziło do serii niefortunnych zdarzeń.
Inga będzie zapadała w mrok stopniowo. Nie będzie o siebie dbała, przytyje - tak scenarzyści tłumaczą ciążowy brzuszek Sochy ;) - a fakt, że nie będzie mogła sama utrzymać swoich córeczek będzie ją tylko dodatkowo przybijał. Będzie musiała żyć z alimentów, które będą płacili ojcowie jej córek, Andrzej (Adam Adamonis) i Robert (Krzysztof Wieszczek).
Robert będzie miał do Ingi pretensje, że siedzi w domu, nie dba o siebie i nie obchodzi jej los córek. Zamiast wyciągnąć do niej pomocną dłoń, wpędzi ją tylko w większe poczucie winy, co doprowadzi do pogłębienia się choroby. Inga będzie przybita, załamana i coraz mniej chętna do tego, by walczyć o lepsze życie. Na szczęście jej przyjaciółki staną na wysokości zadania.
Uda im się pomóc Indze?