Problemy korepetytora z TikToka. Dwuznaczne opisy wobec nastolatków, Rzecznik Praw Dziecka interweniuje
Popularny korepetytor z TikToka może mieć poważne problemy. Twórca na co dzień publikuje dwuznaczne treści, w których główne role odgrywają... jego uczniowie. Teraz, po licznych skargach sprawą zajął się Rzecznik Praw Dziecka.
Znany z TikToka, 33-letni korepetytor z Warszawy wzbudził niedawno kontrowersje swoimi nietypowymi metodami nauczania. Na platformie społecznościowej zamieszcza on nagrania z uczniami, które często opatrzone są dwuznacznymi opisami. Na dodanych wideo widać, że rzadko kiedy naucza w domu. Najczęściej spotkania mają miejsce w kawiarniach i restauracjach. Kontrowersji wokół mężczyzny nie brakuje i teraz może mieć z tego powodu kłopoty.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Miszczak komentuje aferę z Kaczorowską. "Ona nie marnuje czasu"
Korepetytor z TikToka wzbudza kontrowersje. "Przyjaźni" się z uczniami
Na TikToku korepetytor zamieszcza treści, które mogą budzić niepokój. W opisie jednego z nagrań nazywa ucznia "cudownym chłopakiem", a innego "Pięknym Patrykiem". W innym filmie wspomina o "randkach" z uczennicami i pokazuje, jak jedzą razem lody i inne przysmaki. Dodatkowo, nauczyciel obdarowuje uczniów drogimi prezentami, co również wzbudza spore wątpliwości, co do jego metod nauczania.
Uczniowie bronią korepetytora z TikToka. Sprawą zajął się rzecznik
Sprawa korepetytora zyskała rozgłos, ale mimo wszystko jego uczniowie cały czas go bronią. Twierdzą, że jest "najlepszym korepetytorem". Co prawda część z nich potwierdza, że jest "troszkę dziwny", ale i tak przeważają pozytywne komentarze na jego temat. Sam nauczyciel wyjaśnia, że jego działania to "żart" i swego rodzaju konwencja, w której obraca się od kilku lat. Sprawą zajął się już Rzecznik Praw Dziecka, który w rozmowie z Gazetą.pl powiedział:
RPD z uwagą śledzi działania w internecie mogące nieść ryzyko zagrożenia dla zdrowia i życia dzieci. Przedmiotowa sprawa znana jest Rzeczniczce Praw Dziecka. W przedmiotowej sprawie Biuro Rzeczniczki Praw Dziecka podjęło szereg czynności, w tym wystąpiło o usunięcie szkodliwych treści - powiedziała Anna Lewicka z zespołu prasowego Rzecznika Praw Dziecka.
Po profilu TikTokera widać, że część treści rzeczywiście zniknęła już z sieci.