Niestety, kilka godzin po wyłowieniu zwłok z wody, doszło do niemałego skandalu. Okazuje się, że pracownicy domu pogrzebowego, którzy odpowiedzialni byli za przewiezienie ciała do prosektorium, zrobili sobie z serię zdjęć z zwłokami kobiety.
Po wstępnych oględzinach na miejsce wezwano firmę pogrzebową Universum, która miała przewieźć zwłoki do prosektorium w zakładzie medycyny sądowej - Gazeta Wyborcza zacytowała informatora. - Pracownicy zabrali zwłoki, a potem zaczęli robić sobie telefonami zdjęcia z ciałem Ewy Tylman.
Policja już przygląda się sprawie. Na razie pracownikom domu pogrzebowego zostały zabrane telefony komórkowe. Niedługo dowiemy się, jakie zarzuty zostaną postawione sprawcom zdarzenia.