Obecnie już wiadomo, że kolejny filar naszego zespołu, tj. Łukasz Piszczek, również nie zagra w spotkaniu towarzyskim z Nigerią. Obrońca Borusii Dortmund nagle wyjechał ze zgrupowania, bowiem jego żona wkrótce urodzi. Piłkarz pragnie przy tych niezwykłych chwilach jej towarzyszyć.
Prawy obrońca polskiej reprezentacji dostał wolne od Adama Nawałki i na skrzydłach udał się do Dortmundu. Być może po porodzie Łukasz pojawi się na kolejnym sparingu z Koreą Południową, który odbędzie się 27 marca w Chorzowie. Do okolicznościowego urlopu Piszczyka odniósł się trener Nigeryjczyków – Gernot Rohr.
Łukaszowi życzymy szczęśliwego rozwiązania!