Polsat Hit Festival. Wygibasy Ibisza wywołały dwojakie reakcje. Nie wszystkim się to podoba
Podczas tegorocznego Polsat Hit Festival nie zabrakło muzycznych emocji, ale równie dużo uwagi przyciągnął sam prowadzący wydarzenie. Krzysztof Ibisz po raz kolejny pokazał, że na scenie czuje się jak ryba w wodzie, a jego energiczne taneczne popisy wywołały lawinę komentarzy w sieci.
Sopocka Opera Leśna od lat kojarzy się z największymi gwiazdami polskiej muzyki, widowiskową oprawą i prowadzącymi, którzy nadają festiwalowi wyjątkowy charakter. Wśród nich niezmiennie znajduje się Krzysztof Ibisz, od wielu lat związany z Telewizją Polsat i najważniejszymi programami stacji. Tegoroczna odsłona festiwalu pokazała jednak, że prezenter nie zamierza ograniczać się wyłącznie do zapowiadania artystów.
Krzysztof Ibisz wyznał, czego nie je. Czy to jest właśnie sekret jego młodości?
Krzysztof Ibisz szalał podczas prywatki na Polsat Hit Festival
Podczas drugiego dnia wydarzenia Ibisz regularnie pojawiał się na scenie w wyjątkowo żywiołowym wydaniu. Prezenter tańczył w rytm muzyki, spontanicznie reagował na występy artystów i wyraźnie korzystał z atmosfery koncertowego święta. Jego sceniczne zachowanie szybko stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów w mediach społecznościowych.
Część internautów była zachwycona energią prezentera i jego dużym dystansem do siebie. W komentarzach pojawiały się określenia takie jak "mistrz", "wymiata" czy "wiecznie młody", a wielu widzów podkreślało, że właśnie taka swoboda sprawia, że dobrze odnajduje się w roli gospodarza festiwalu.
Pan Krzysztof Ibisz górą, jest moc, jest zabawa, super pana się ogląda i super prowadzący.
I to jest taniec z gwiazdami.
Krzysztof, jesteś jedyny.
CZYTAJ TAKŻE: Justyna Steczkowska stanowczo o "mezaliansie" ze Skolimem. Zapowiada dalsze współprace
Popisy Krzysztofa Ibisza mają też przeciwników
Nie wszyscy jednak podzielali ten entuzjazm. W sieci pojawiły się również głosy krytyczne, sugerujące, że prowadzący momentami zbyt mocno skupiał na sobie uwagę. Niektórzy komentujący oceniali jego zachowanie jako przesadzone i zbyt teatralne, twierdząc, że taneczne popisy odciągały uwagę od samych wykonawców.
Za taką kasę to i ja bym z siebie robił wariata, ludzie płacą.
Mimo podzielonych opinii jedno jest pewne — Krzysztof Ibisz po raz kolejny sprawił, że o jego obecności na Polsat Hit Festival mówiło się niemal równie dużo, co o muzycznych występach gwiazd.
CZYTAJ TAKŻE: Polsat Hit Festiwal. Michał Szpak ODWOŁAŁ WYSTĘP w ostatniej chwili. "Organizatorzy nabrali wody w usta"