Pola Wiśniewska przerywa milczenie po rozstaniu z Michałem. "Oświadczenie mojego męża jest jego perspektywą"
Pola Wiśniewska zabrała głos po tym, jak Michał Wiśniewski ogłosił ich rozstanie w mediach społecznościowych. Jej odpowiedź jest krótka, ale stanowcza i wyraźnie nawiązuje do słów, które wcześniej wypowiedział lider Ich Troje. Pola jasno zaznacza, że przedstawiona przez Michała wersja wydarzeń jest wyłącznie jego perspektywą.
Pola i Michał Wiśniewscy byli małżeństwem od 2020 roku i doczekali się dwójki dzieci: Falco Amadeusa oraz Noëla Cloé. Po kilku latach wspólnego życia para ogłosiła rozstanie, o czym pierwszy poinformował lider Ich Troje, publikując swoje oświadczenie w mediach społecznościowych. Teraz Pola odpowiedziała mu własnym komunikatem. Jej słowa są dosadne.
Michał Wiśniewski o wazektomii. Dlaczego się na nią zdecydował?
Pola Wiśniewska o rozstaniu z Michałem Wiśniewskim
Pola Wiśniewska nie rozpisywała się na temat przyczyn rozpadu związku. W swoim wpisie podkreśliła, że nie zamierza wchodzić w szczegóły, a priorytetem jest dla niej dobro dzieci — zarówno wspólnych pociech z Michałem, jak i tych z wcześniejszych relacji.
Oświadczenie mojego męża jest jego perspektywą. To, co mogę potwierdzić, to fakt, że się rozstajemy. Nie chcę i nie będę wchodzić w szczegóły, ze względu zarówno na młodsze, jak i starsze dzieci, które o tej sytuacji dowiedziały się z opublikowanego wideo. To dla nas naprawdę trudne. Na ten moment najważniejsze jest dla mnie dobro dzieci i zachowanie spokoju w tym czasie, dlatego to jedyne oświadczenie w tej sprawie — czytamy w InstaStories.
ZOBACZ TAKŻE: Pola Wiśniewska wrzuciła do sieci wymowną relację
Tak o końcu małżeństwa poinformował internautów Michał Wiśniewski
Jaka jest więc perspektywa Michała Wiśniewskiego, o której wspomniała Pola? Gwiazdor także nie chciał rozwijać tematu.
Miałem nadzieję, że nie będę musiał takiej storki nagrywać. No ale oświadczenia są po to, aby uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie, to jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam. I to jest jedyny komentarz — wyjawił.
Na koniec dodał jeszcze słowa, które sugerują, że mimo trudnej sytuacji nie ma w nim urazy, a bardziej troska o to, by oboje przeszli przez ten etap możliwie spokojnie:
Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo.