Pogrzeb Łukasza Litewki. Tłumy na uroczystości. Słowa przybyłych na pogrzeb chwytają za serce
W środę w rodzinnym Sosnowcu odbyło się ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki – tragicznie zmarłego posła. Państwowe uroczystości pogrzebowe zgromadziły nie tylko najważniejsze osoby w państwie, ale przede wszystkim setki poruszonych obywateli. Słowa zgromadzonych osób na temat parlamentarzysty poruszają.
Pożegnanie Łukasza Litewki przyciągnęło tłumy. Na ceremonii w Sosnowcu pojawiły się setki obywateli, dla których zmarły poseł był symbolem bezinteresownej pomocy, empatii i ogromnego zaangażowania w sprawy najsłabszych. Atmosfera głębokiego smutku przeplatała się tam z poczuciem wdzięczności za jego dotychczasową pracę, zwłaszcza na rzecz chorych dzieci i bezdomnych zwierząt. Dziennikarze "Faktu" porozmawiali ze zgromadzonymi, którzy przybyli, aby oddać hołd parlamentarzyście.
Doda pojawiła się na pogrzebie Łukasza Litewki
Słowa żałobników o Łukaszu Litewce wzruszają do łez
W tłumie, który przybył do Kościoła św. Joachima w Sosnowcu, aby towarzyszyć w ostatniej drodze Łukasza Litewki, było wiele osób, które znały polityka osobiście. I to właśnie ich relacje czy wspomnienia na temat parlamentarzysty wzruszają najbardziej. Dziennikarka "Faktu" usłyszała od żałobników wiele poruszających historii na temat codziennych spraw, którymi zajmował się zmarły. Wszyscy wypowiadali się o nim niezwykle ciepło i z łamiącym się głosem. Tak, jak m.in. pani Patrycja:
Przyniosłam zdjęcie, które jest najlepszym wspomnieniem moim z Łukaszem. Wiele lat się znaliśmy i to była jedna z super akcji, które zrobiliśmy, a raczej zrobił. Ja mu tylko trochę pomogłam. To był koń uratowany z rzeźni. Nazwał go "Gapcio". No i się zaprzyjaźniliśmy. Łukasz przyjeżdżał ze mną do niego i braliśmy go na spacery.
Głos zabrała również pani Aneta, która znała go osobiście:
Trzy lata temu pan Łukasz zaprosił nas na swoje urodziny. To było otwarcie jego fundacji, dlatego poznaliśmy go osobiście. Przyjechaliśmy też go osobiście pożegnać. I w sumie dalej to do nas nie dociera. Każdy z nas wie, że był on wspaniałym człowiekiem - pomagał ludziom i zwierzętom. To jest ogromna strata dla wszystkich - powiedziała ze łzami w oczach.
Dla "Faktu" wypowiedziały się również osoby, które znały Łukasza Litewkę jedynie z jego działań i pracy na rzecz ludzi oraz zwierząt. Kilka słów na temat zmarłego powiedziała pani Aleksandra:
Jest to dla mnie ważne, żeby go pożegnać, bo to był bardzo młody i dobry człowiek. Bardzo dużo zrobił dla zwierząt, dzieci. Chcieliśmy w tym ostatnim momencie go pożegnać. (...) Pomagał osobom starszym, dzieciom, był oddany lokalnej społeczności.