Była to impreza ze światowym rozmachem. Urządził ją właściciel jachtu, niegdyś należącego do zmarłego w zeszłym roku Jana Kulczyka. Znajdują się w nim: sala kinowa, spa, jacuzzi, 12 kajut i 30-osobowa obsługa. Warto dodać, że wart jest on aż 120 milionów dolarów. Sebastian Kulczyk zadbał o każdy, nawet najmniejszy szczegół i zapewnił wszystkim szampańską zabawę.
A jak swój wieczór panieński spędziła Agnieszka Szulim? To na razie pozostaje tajemnicą.