Piasek wspomina Roberta Leszczyńskiego. Wrócił myślami do zupełnie innej sytuacji niż najlepsza przyjaciółka muzyka
Piasek wspomina Roberta Leszczyńskiego. Wrócił myślami do zupełnie innej sytuacji niż najlepsza przyjaciółka muzyka
To tylko pokazuje, że bardzo mało o nim wiedzieliśmy
Piasek i Robert Leszczyński
Paulina Szestowicka
Udostępnij
Śmierć Roberta Leszczyńskiego zaskoczyła wszystkich. Początkowo w mediach pojawiały się informacje, że muzyk został znaleziony w swoim mieszkaniu, a kilka dni później, rodzina powiedziała, że ostatnie chwile życia spędził w szpitalu. Pomijając jednak przyczynę i okoliczności odejścia muzyka, należy zwrócić uwagę, że nie milkną głosy dalekich i bliskich znajomych, którzy chcą podzielić się wspomnieniami związanymi z dziennikarzem.
Kiedyś miałem taką możliwość, żeby dać dosyć duży wywiad do jednej z gazet wiele lat temu. Przyszedł rozmawiać ze mną Robert Leszczyński, z którym prywatnie się lubiliśmy, ale artystycznie nie darzymy się sympatią - powiedział Piasek w "Maglu towarzyskim". - I zaczął rozmowę w taki sposób: A w ogóle to dla kogo to jest? Ja mu odpowiadam, że dla wszystkich. Wtedy on mówi, że dla wszystkich to nie ma takiego czegoś. Potem jeszcze usiłował mnie obrazić kilkukrotnie, a ja po prostu wstałem i wyszedłem.
Robert Leszczyński był zdecydowany i pewny siebie w życiu zawodowym. Jednak prywatnie był zupełnie innym człowiekiem. Jego znajomi przyznają, że był bardzo wrażliwy. W ostatnich miesiącach swojego życia jego stan miał się coraz bardziej pogarszać
Robert miał deprechę - stwierdziła przyjaciółka muzyka, Elżbieta Wycech, w rozmowie z "Super Expressem".