O tym, że Paulina ma kawał głosu mogliśmy przekonać się oglądając drugą edycję Idola, w której Sykut odpadła w półfinałach (tzw. etap klubowy). Dosłownie kilkaset SMS-ów mogło wprowadzić ją do finałowej 10.
Ostatnio głośno było o płycie, nad którą pracuje gwiazda. Z tej okazji nasza reporterka zapytała ją, czy nie myślała o udziale z Eurowizji:
Musiałabym sklasyfikować swój utwór i wrzucić go do worka tandety. Źle mi się kojarzy Eurowizja. Nie planuję raczej. Nie chciałabym – wyznała ostro Paulina.
Zatem kogo Paulina widziałaby na Eurowizji 2019 w Tel Awiwie?
Każdy artysta ma na tyle talentu i inwencji twórczej by wygrywać największe festiwale. Lecz nie jestem pewna, bo kawałki, które prezentuje się na Eurowizji są specyficzne, zupełnie nie w moim guście. Jak słucham tych utworów, to słyszę, że one są eurowizyjne, ale na pewno nie są to piosenki, które mogłabym określić jako dobre i wartościowe. Takie się zdarzają, ale to jest specyficzny festiwal. Nie chciałabym mówić, którego artystę chciałabym tam wysłać, bo chciałabym, żeby nasi artyści trzymali poziom i te utwory robili jak najlepsze.
To chyba pierwszy raz, kiedy Paulina wydała tak ostry osąd.