Paulina Krupińska o odejściu Anny Wendzikowskiej i roszadach w "DDTVN". Przesadna szczerość rozwścieczy byłych kolegów
Paulina Krupińska pierwsze kroki w show-biznesie stawiała jako modelka. Z czasem przebranżowiła się i została dziennikarką. Dziś tysiące widzów rozpoczynają z nią poranki w telewizji śniadaniowej, Dzień Dobry TVN.
Format przechodzi sporą rewolucję. Najpierw Anna Wendzikowska ogłosiła, że odchodzi z pracy, by zająć się nowymi wyzwaniami. Nowinę przekazała na swoim profilu w mediach społecznościowych, pisząc:
To dla mnie trudny post… nie sądziłam, że kiedyś będę go pisać. jestem wierna, nie lubię zmian, przywiązuję się i zawsze wolę naprawiać niż wymieniać… ale czasami życie pisze dla nas scenariusz niespójny z naszymi planami i nie warto się z życiem przepychać, bo ono zawsze wie lepiej… we wrześniu świętowałabym okrągłą rocznicę mojej pracy w @dziendobrytvn jak podsumować 15 lat? nie umiem, to mój najdłuższy związek – zaczęła.
Po czym zwróciła się do swoich odbiorców:
Więc wrzucam kilka zdjęć, które pokazują jak bardzo kochałam robić to, co robiłam… a na końcu jedno z moich pierwszych zdjęć ze studia. niech to posłuży jako podsumowanie. i came a long way dziękuję! za wszystkie lekcje, lekcje zawodu i lekcje życia, za każdą szansę, za każdy wywiad, a były ich tysiące – rozmawiałam chyba z każdym możliwym hollywoodzkim aktorem, każda rozmowa była dla mnie cenna. wezmę wszystko, czego się nauczyłam i zrobię z tego coś jeszcze lepszego! i choć uroniłam kilka łez, wiadomo kawał życia zostawiam za sobą, to uczuciem dominującym jest wdzięczność. jestem wdzięczna przede wszystkim Wam, którzy mnie oglądaliście i wspieraliście przez te wszystkie lata… bez Was nie byłoby nic! pokornie proszę o Wasze wsparcie na kolejnych etapach mojej wędrówki.
Później z zespołu zostały usunięte dwie producentki: Ewa Baj i Luiza Zając.
Paulina Krupińska o odejściach z Dzień Dobry TVN
Wczoraj Krupińska została poproszona przez Pudelek o skomentowanie roszad personalnych. Najpierw wypowiedziała się na temat rezygnacji z pracy Wendzikowskiej.
Ten program jest samograjem od wielu lat. Ania Wendzikowska robiła świetne relacje i to była osoba na właściwym miejscu. Widzowie mogą nie mieć takiej wiedzy, że tam wchodzisz i jak w zegarku jest odliczany czas. Pięć minut - i Ania naprawdę potrafiła te pięć minut wykorzystać jak najlepiej. Szkoda, że taką podjęła decyzję. Mam nadzieję, że będzie jej dobrze tam, gdzie pójdzie. Jest naprawdę dobra w tym, co robi – oceniła.
Następnie odniosła się do reszty roszad personalnych, sugerując, że jest z nich zadowolona, co niekoniecznie ucieszy jej byłych współpracowników.
Jeżeli chodzi w ogóle o zmiany... Ja też przechodziłam różne zmiany w swoim życiu zawodowym, więc to jest zawsze coś ciekawego. Przyjdą nowi ludzie, a ci, którzy już są, dostaną szansę na stanowisko producentki, więc cieszę się na te zmiany. To jest zawsze coś nowego – podsumowała ten wątek.
Będziecie oglądali DDTVN po tych wszystkich zmianach?